Na zabytkowym Rynku w Pruchniku, 16 lipca odbyło się to jedno z ważniejszych wydarzeń kulturalnych Podkarpacia. Co roku gromadzi tłumy miłośników tradycji i zwyczajów ludowych regionu.
– Wybór miejscowości nie jest przypadkowy. Pruchnik to miejscowość o 600-letniej tradycji, bardzo ciekawej architekturze drewnianej – słynna z charakterystycznych domów z podcieniami. W odległej przeszłości na tym terenie istniał rodzaj handlu tzw. „sochaczki”, stąd nazwa imprezy – przekazują organizatorzy imprezy.
– W dawnych czasach dla lokalnej wspólnoty ważnym wydarzeniem były coroczne jarmarki. Przyjeżdżali na nie kupcy z odległych miast z bogatą ofertą handlową. Nie ma jednoznacznej informacji na temat terminu odbywania się najstarszych jarmarków w Pruchniku. Niektóre źródła podają, że być może był to 12 lipiec, kiedy według kalendarza wschodniego wypadało święto Piotra i Pawła lub 3 października, kiedy w Pruchniku licznie gromadzili się ludzie również w celach handlowych – przybliżają historię wydarzenia.
Obecnie, cele Pruchnickich Sochaczek są trzy: popularyzacja dorobku twórców z dziedzin objętych programem „Ginące zawody” (kowalstwo, bednarstwo, tkactwo, plastyka obrzędowa, wycinanki, malarstwo, rzeźba, koronkarstwo, rzemiosło artystyczne, wyroby z gliny, bibuły, drewna, wikliny), inspirowanie twórców ludowych do podejmowania działań zmierzających do podtrzymywania tradycji kultury ludowej oraz kształcenie dzieci i młodzieży oraz dokształcanie dorosłych w zakresie kultury ludowej jako dziedzictwa narodowego.
w tym roku nie zabrakło miłośników kultury ludowej, którzy z ciekawością przyglądali się „ginącym zawodom” i chętnie uczestniczyli w kiermaszu sztuki ludowej. O odpowiednią, klimatyczną, ludową muzykę zadbały lokalne zespoły i kapele. Nasza redakcja była jednym z patronów medialnych tego wydarzenia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze