W maju do przemyskiej komendy zgłosiła się pewna kobieta, żeby zawiadomić o kradzieży przyczepy kempingowej, którą kilkanaście dni wcześniej kupiła i zaparkowała przy ul. Tarnawskiego.
Któregoś dnia wyszła z domu i zauważyła puste miejsce po zaparkowanej przyczepie. Najpierw myślała, że to żart, który mogli jej zrobić znajomi, ale okazało się, że znajomi o niczym nie wiedzieli. Wtedy kobieta sprawdziła najbliższe okolice i różne zaułki, ale przyczepy nigdzie nie było, więc zgłosiła o tym na policji.
Policjanci również dokładnie przepatrzyli najbliższy teren, ale przyczepy nie znaleźli. Jednak sprawy nie odpuścili i na początku lipca ustalili, że sprawcą kradzieży jest 22-letni przemyślanin. Po zatrzymaniu młody mężczyzna tłumaczył, że jeżdżąc ulicą Dworskiego zauważył w okolicy skrzyżowania z Tarnawskiego zaparkowaną przyczepę kempingową, która według niego wyglądała na porzuconą i postanowił ją zabrać.
22-latek usłyszał zarzut kradzieży, przyznał się i poddał dobrowolnie karze, a przyczepa wróciła do właścicielki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze