Sądowy zakaz prowadzenia pojazdów i jazda na „podwójnym gazie”. Do tego wprowadzenie w błąd policjanta w kwestii danych osobowych i brak ważnych badań technicznych pojazdu. 53-latkowi z Przemyśla uzbierała się całkiem pokaźna lista przewinień.
Mężczyznę kierującego Citroenem zatrzymał w miniony piątek (14 bm.) dzielnicowy z przemyskiej komendy. Jego czujność wzbudził stan techniczny samochodu. Również kierujący nim w trakcie podjętej interwencji zachowywał się dość dziwnie – najpierw twierdził, że nie posiada przy sobie dokumentów, potem podawał mylące dane, które nie potwierdzały się w systemach policyjnych.
„W pewnym momencie policjant zauważył, że mężczyzna schował swój dowód osobisty do kieszeni w bluzie, która znajdowała się w samochodzie i poprosił mężczyznę o okazanie dokumentu, który ukrył” – relacjonuje przemyska policja.
Reklama
Szybko wyszło na jaw, dlaczego uciekł się do takiego fortelu. Okazało się, że posiada sądowy zakaz kierowania pojazdami. Jak by tego było mało, badanie jego stanu trzeźwości pokazało, że ma blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie. 53-latek odpowie więc nie tylko za niestosowanie się do sądowego zakazu, ale też za jazdę w stanie nietrzeźwości, wprowadzenie w błąd funkcjonariusza co do danych osobowych oraz brak ważnych badań technicznych auta, którym kierował. Po zatrzymaniu przez dzielnicowego mężczyzna został umieszczony w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych, a jego pojazd został zabezpieczony.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze