Na łowisku w Hermanowicach w minioną sobotę odbyły się jubileuszowe zawody wędkarskie zorganizowane przez koło „Kolejarz”, które obchodzi w tym roku swoje 65-lecie istnienia. O tym, jak koło ma się obecnie i jak wygląda z grubsza jego historia, rozmawiamy z prezesem koła Krzysztofem Drabikiem.
Od jak dawna jest pan związany z „Kolejarzem”?
- Jestem członkiem „Kolejarza” od 1986 roku. Prezesem zostałem w 2010. To już spory kawałek mojego życia…
Czy 65 lat to dużo ?
- 65 lat to niemało, w Przemyślu jesteśmy drugim najstarszym kołem, starsze jest tylko koło miejskie. Koło wędkarskie „Kolejarz” powstało w 1950 roku, pierwotnie[paywall] członkami byli tylko kolejarze. Przemyśl ma zresztą bardzo bogatą tradycje kolejarską, o czym nie zawsze pamiętamy, w końcu był to największy suchy port w Europie. Teraz każdy może się do nas zapisać, bez względu na wykonywaną profesję. Siedziba koła najpierw mieściła się w budynku stacji, w latach 60. przeniesiono ją do wagonu kolejowego, tzw. salonki. I tak to wyglądało jeszcze 4 lata temu. Kiedyś, ogólnie rzecz biorąc, funkcjonowanie kół wyglądało nieco inaczej. Finansowały je zakłady pracy. W latach 90. wszystko się zmieniło.
| Wyniki zawodów jubileuszowych Koła PZW „Kolejarz”: 1. miejsce Piotr Zybiński, koło PZW „Rzemieślnik” Przemyśl - 7,6 kg 2. miejsce Robert Dąbrowicz, koło PZW ”Kolejarz” Przemyśl - 6.9 kg 3. miejsce Jan Legiejza, koło PZW Miejskie Przemyśl - 6,7 kg |

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze