Reklama

Akcja na forcie V. Skorzystają miejscowi i turyści

06/04/2019 14:00

W połowie marca, o dziewiątej rano, na dziedziniec fortu V w Grochowcach zajechał bojowy wóz strażacki, a za nim kilka osobowych aut. Po raz drugi strażacy z okolicznych ochotniczych straży pożarnych kontynuowali akcję rozpoczętą w listopadzie 2017 roku.

Najpierw zbiórka i odprawa. Waldemar Siwy, prezes OSP Grochowce, przypomina o zasadach bezpieczeństwa, choć – sądząc po twarzach druhów – było to zbyteczne, ale regulamin święta rzecz. Pięć minut później zawarczały piły i dziedziniec osnuły spaliny. Dzisiaj trzeba usunąć wiatrołomy zwisające znad koszar, wyciąć krzaki na wale i oczyścić kawałek fosy. Widać, że wszyscy druhowie wiedzą, co[paywall] mają robić i potrafią współpracować. Przecież to strażacy, którzy mają za sobą niejedną, o wiele poważniejszą akcję.

Inny fort

Prezes Siwy zaprasza mnie na spacer po forcie, żeby pokazać, co się zmieniło w ciągu ostatnich dwóch lat. Zaczynamy od kazamaty.

– Wybieliliśmy ściany, żeby zamalować brzydkie napisy, a z drewna, które zostało z drzew ściętych za zgodą konserwatora, zrobiliśmy ławy i stoły. Ustawiliśmy worki na śmieci i urządziliśmy miejsca na ognisko – wylicza. Następnie poterną przechodzimy na wał artyleryjski. Byłem tu dwa lata wcześniej, ale dopiero teraz, po odkrzaczeniu, można dokładnie zobaczyć narysy stanowisk i działobitni, w których na wysokich lawetach stały polowe działa kalibru 90 mm. Bez problemu można zaglądnąć do schronów pogotowia i resztek po kaponierach. Gratka dla koneserów fortecznej architektury. Siwy rozgląda się gospodarskim okiem.

– Jeszcze musimy oczyścić z krzaków fosę, żeby w Pikulicach, Witoszyńcach i Nehrybce odsłonić piękny widok na Grochowce. Najbardziej w akcję oczyszczenia fortu zaangażowali się Artur Fiałkiewicz, naczelnik OSP w Grochowcach, jego brat Daniel, który jest naszym kierowcą, oraz zastępca naczelnika Ryszard Świtalski, za co na ostatnim zebraniu sprawozdawczym zostali wyróżnieni dyplomami za udział w akcjach na rzecz wsi. Udało się nam zarazić tą inicjatywą zaprzyjaźnione jednostki i razem z nami pracują druhowie ze straży w Pikulicach, Witoszyńcach i Nehrybce. Całe szczęście, bo sami nie podołalibyśmy, a w Pikulicach, Witoszyńcach i Nehrybce jeszcze trochę pracy zostało.

Reklama

Schodzimy do fosy, gdzie już pali się sterta gałęzi. Któryś z druhów przynosi dwie opony i po męsku klnie na tych, którzy traktują fort jak śmietnisko. Kiedyś dzięki monitoringowi strażacy znaleźli takiego jednego, który wywiózł tu śmieci i musiał sprzątać, aż miło. Teraz, kiedy już tyle pracy włożyli, dbają, żeby fort był atrakcją dla turystów i miejscem rekreacyjnym dla miejscowych. Widząc efekty pracy strażaków, można ufać, że im się uda, tym bardziej że teraz prawie do samego fortu można dojechać nową asfaltową drogą. Potrzebne są jeszcze tylko tabliczki wskazujące drogę do fortu i tablica z informacją o nim.


fot.Jacek Szwic
W akcji na forcie udział wzięli druhowie z OSP z Grochowiec, Pikulic, Witoszyniec i Nehrybki.


JS
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama