Czteropak. Trwał cztery dni i przejdzie do historii jako VI Jarmark Jarosławski. W dniach od 25 do 28 sierpnia jarosławianie korzystali z oferty artystycznej, naukowej, kulinarnej i kulturotwórczej zaproszonych gości. A wszystko zaczęło się w czwartek (25.08) od barwnego korowodu, którym od Bramy Krakowskiej do Rynku przemaszerowali gospodarze i goście. Całość prowadził burmistrz Waldemar Paluch z małżonką oraz księżną Anną Ostrogską i Wilhelmem Orsettim.
Jarosławianie posiadają szlachetną dyspozycję serca. Dlatego dyrekcja Centrum Kultury i Promocji wraz ze znakomitymi instruktorami w dniach od 25 do 28 sierpnia stworzyła coś, co współtworzy metafizykę niepowtarzalnych doświadczeń. Jarmark Jarosławski w swojej obecnej odsłonie odkrywa profesjonalizm kulturotwórczy tych, co w kulturze pracują. Nie pomijam tu również Jarosławskiego Ośrodka Kultury i Sztuki, Stowarzyszenia Miłośników Jarosławia i tych środowisk, które wpływają na metafizyczne porozumienie dusz.
Burmistrz Waldemar Paluch ma zapewne uzasadnione powody do dumy. Dzięki jego postawie twórczej mieszkańcy nadsańskiego grodu żyją w dobrze zagospodarowanej przestrzeni ekonomicznej, intelektualnej, kulturalnej i naukowej. Jarosław oddycha klimatem minionych epok. Wskrzesza[paywall] dawne handlowe, oświatowe i wszelkie inne tradycje. Czy można się zatem dziwić, że wzorem lat minionych odwiedziły Jarosław greckie muzy, sytuując swoje jestestwo w strukturze attyki Domu Orsettich. Euterpe, Kaliope, Klio, Polihymnia i Terpsychora dobrze wiedzą, że właśnie tu można spotkać aurę jedynej w swoim rodzaju sztuki – rzemiosło, tańce, śpiew, inscenizacje klasyczne i nowoczesne.
Stare rzemiosło, nauka pisania piórem pod kierunkiem sympatycznego skryby, przysmaki, radość i uśmiech – to wszystko współtworzyło niepowtarzalną atmosferę Jarosławia.
Jarmark zakończył się w niedzielę, 28 sierpnia, turniejem rycerskim o laur Spytka Jarosławskiego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze