Służba dyżurna 20 Przemyskiej Brygady Obrony Terytorialnej otrzymała informację od Dyżurnej Służby Operacyjnej Dowództwa WOT w Zegrzu o zaginięciu statku powietrznego w rejonie Przemyśla. Włączony został do działania Naziemny Zespół Poszukiwawczo-Ratowniczy (NZPR). Natychmiast wdrożone zostały wszystkie niezbędne procedury.
Służba dyżurna przemyskiej brygady została powiadomiona o zaginięciu statku powietrznego sił sojuszniczych, który odbywał lot patrolowy w pobliżu ukraińskiej granicy. Przekazane informacje wskazywały na możliwości katapultowania pilota w terenie lesistym. Do działań poszukiwawczych skierowano Naziemny Zespół Poszukiwawczo-Ratowniczy nr 20 z przemyskiej BOT. Po przybyciu w rejon działania rozpoczęła się zakończona powodzeniem akcja poszukiwawcza. Członkowie NZPR-u odnaleźli szczątki samolotu F-16 oraz pilota, który przekazany został specjalistycznemu zespołowi medycznemu, po wcześniejszym udzieleniu mu pierwszej pomocy medycznej[paywall].
– Poszukiwania odbywały się w trudnych warunkach terenowych silnie zalesionego obszaru Pogórza Przemyskiego. Na szczęście, nie było to zdarzenie rzeczywiste, ale element ćwiczeń Naziemnego Zespołu Poszukiwawczo-Ratowniczego z Przemyskiej Brygady Obrony Terytorialnej, które ma na celu przygotowanie żołnierzy do poszukiwań w momencie wystąpienia realnego zagrożenia wynikającego z awarii statku powietrznego
Reklama
– wyjaśnił rzecznik prasowy 20 Przemyskiej Brygady Obrony Terytorialnej ppor. Rafał Laska.
Naziemne Zespoły Poszukiwawczo-Ratownicze to jeden z elementów systemu zarządzania kryzysowego Wojsk Obrony Terytorialnej. 25 września 2018 r. – zgodnie z decyzją ministra obrony narodowej – WOT zostały włączone w system poszukiwania i ratownictwa lotniczego (ASAR – Aeronautical Search and Rescue), mając za zadanie niesienie pomocy załogom i pasażerom statków powietrznych, które uległy awarii.
– Wydzielane z Wojsk Obrony Terytorialnej Naziemne Zespoły Poszukiwawczo-Ratownicze realizują zadania poszukiwawczo-ratownicze w stałych rejonach odpowiedzialności brygad obrony terytorialnej (dla każdej brygady jest to teren danego województwa – przyp. aut.). W razie potrzeby są one aktywowane i kierowane w rejon wypadku czy katastrofy lotniczej lub masowej. Obecnie w Wojskach Obrony Terytorialnej służy już ponad 40 tysięcy żołnierzy. W przypadku wystąpienia sytuacji kryzysowej ten potencjał może być efektywnie wykorzystany, a terytorialny charakter formacji jest jej olbrzymim atutem, który daje możliwość podejmowania szybkich i sprawnych działań
Reklama
– podsumował ppor. R. Laska.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze