Grupa młodzieży z Dynowa, działająca pod patronatem Stowarzyszenia „Postaw na Dynów”, wspierana przez artystę malarza, twórcę murali, animatora i działacza społecznego Mariusza Brodowskiego, działającego pod pseudonimem artystycznym Mgr Mors, na murze przy stacji dynowskiej kolejki stworzyła zabawny i inspirujący mural, obok którego nie można przejść obojętnie, będąc w tej okolicy. To efekt lokalnej inicjatywy realizowanej w ramach projektu „Kolej na kolor”.
Akcja, koordynowana przez nauczycielkę Liceum Ogólnokształcącego im. Komisji Edukacji Narodowej w Dynowie Ewę Hadam i zarazem prezeskę Stowarzyszenia „Postaw na Dynów”, wystartowała 30 lipca. Poprzedziło ją spotkanie młodzieży działającej pod skrzydłami stowarzyszenia z pochodzącym z Nowego Sącza artystą malarzem Mariuszem Brodowskim. Mgr Mors, bo takim artystycznym pseudonimem się posługuje, specjalizuje się w tworzeniu dużych malowideł ściennych, łączących lokalną historię, edukację i sztukę. Razem z młodzieżą omówił on założenia przedsięwzięcia, by kolejnego dnia, już z gotową koncepcją, można było przystąpić do działania. Kolorowy mural, przedstawiający dynowską lokomotywę z wagonami, w których zasiadają uczłowieczone byki (jako swego rodzaju nawiązanie do herbu Dynowa) powstał w dwa dni na murze o długości 21 metrów, oddzielającym torowisko od sąsiadującej z nim firmy. Dzięki niemu dynowska stacja kolejki wąskotorowej zyskała walor w postaci wywołującego uśmiech na twarzy pogodnego akcentu.

Stowarzyszenie „Postaw na Dynów” to młoda organizacja, działająca zaledwie od półtora roku, ale pełna pomysłów.
– Od samego w nasze projekty staraliśmy się angażować miejscową młodzież i wciągać ją w lokalne działania. Jako nauczyciel wiem, że drzemie w niej wiele talentów, także plastycznych. Chcieliśmy im stworzyć okazję do pokazania ich szerszemu gronu i jednocześnie ciekawie zagospodarować wakacyjny czas. Stąd pomysł na mural. Dlaczego w przestrzeni kolejki wąskotorowej? Bo to nasz lokalny zabytek, istniejący od niemal 120 lat. Naczelnik Przeworskiej Kolei Dojazdowej jest z nami w stałym kontakcie, więc wszystko odbyło się przy jego aprobacie – mówi Ewa Hadam.
Reklama
Jak wskazuje, turyści dojeżdżający na dworzec mają dwie godziny postoju, dlatego warto im ten czas umilić i zagospodarować.
– To miał na celu pierwszy projekt naszego stowarzyszenia pod nazwą „Złap pociąg do historii – ławki opowieści”, sfinansowany z programu...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 34% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze