– Z dnia na dzień stanęliśmy przed faktem ogromnego napływu ludzi. Tym razem to my zostaliśmy przez los zobligowani do niesienia pomocy. Coś jest w naszym narodzie, że w obliczu jakiegokolwiek niebezpieczeństwa stajemy się jednością. Scalamy się i działamy wspólnie – mówił wójt gminy Chłopice podczas 31. sesji rady gminy.
Gospodarz gminy Andrzej Homa pochwalił też wolontariuszy, którzy w kilka godzin uprzątnęli i przygotowali pomieszczenia w budynku starego gimnazjum w Boratynie, dzięki czemu jest gotowy na zapewnienie schronienia ponad dwustu osobom. Wójt przygotował też radnych na wzięcie pod uwagę przyszłych kwestii, które mogą być nieco bardziej problematyczne. Mają dotyczyć zapewnienia ukraińskim dzieciom dostępu do edukacji, ich dowożenia, wyposażenia sal, ale też sprawy wywozu śmieci, których już w jeden dzień może się zebrać cały kontener. Uprzedził, że sprawy te wiążą się ściśle z finansami i nie będą mogły zostać przemilczane na przyszłych sesjach. Podczas tej z 24 marca radni większością głosów uchwalili wysokość dodatków dla członków ochotniczych straży pożarnych w kwocie[paywall] 20 zł za jedną godzinę spędzoną w akcji lub działaniu pożarniczym oraz 10 zł za jedną godzinę szkolenia bądź ćwiczenia. Radny Stanisław Niećko zgłosił sprzeciw, nie zgadzając się na kwotę dodatku szkoleniowego oraz podkreślił fakt, że strażacy muszą być prawidłowo przeszkoleni, by w jak najlepszy sposób nieść pomoc. Radni przyjęli również jednogłośnie program opieki nad zwierzętami bezdomnymi z terenu gminy i kwestie zapobiegania bezdomności. Omówili też szczegółowo zmiany w budżecie. Ostatecznie został on uchwalony jednogłośnie.
Rowy i tablice
Nie zabrakło również tematu zalewania pól podczas wiosenno-letnich ulew. Powodem mają być nieprzystosowane do prawidłowego zbierania i przepływu wód rowy. Zasugerowano kontakt z Wodami Polskimi, by postarać się rozwiązać ten problem. Znaczną część dyskusji zajął też temat upamiętnienia poległych mieszkańców Łowców. Tutaj zarówno kwestie historyczne, jak i organizacyjne stały się kością niezgody. Doszło jednak do swoistego konsensusu. Gmina podkreśliła, że jej fundusz nie obejmuje pomników ani tablic upamiętniających, a sołectwo zyskało świadomość, by w swoim gronie ustalić kwestię potrzeby tego dzieła i poprzez udokumentowanie faktów w IPN właśnie przez nie starać się o zachowanie tego śladu historii.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze