W nocy z piątku na sobotę (z 14 na 15 lutego br.) na budowę kompleksu basenów przy ul. Sanockiej w Przemyślu przyjechała transportem ponadgabarytowym konstrukcja dachu wykonana z drewna klejonego.
Było to bardzo zaawansowane przedsięwzięcie, do wjazdu konwoju potrzebne było bowiem zablokowanie kilku ulic w centrum miasta. Cała operacja trwała do godzin porannych i zakończyła się sukcesem! Termin tego transportu był podyktowany chęcią jak najmniejszej ingerencji w komfort mieszkańców. To kolejny, bardzo ważny, etap budowy.
Jak zapewnili przedstawiciele wykonawcy – krakowskiej spółki „Texom” – prace przy budowie kompleksu basenów przy ul. Sanockiej w Przemyślu przebiegają bez żadnych przeszkód i nic nie zagraża zakładanemu terminowi ich zakończenia. To pierwszy kwartał 2026 roku!
Obecnie prace konstrukcyjne w kompleksie basenów są już na wysokim stopniu zaawansowania, a całość systematycznie nabiera kształtów. Będzie to jeden z największych i najnowocześniejszych obiektów tego typu w Polsce południowo-wschodniej.
Zakończone zostały już roboty ziemne i fundamentowe oraz konstrukcyjne poziomu -1, a także roboty murowe oraz prace przy hydroizolacji i termoizolacji poziomu -1 przy budynku basenu wewnętrznego. Na ukończeniu są prace murowe oraz żelbetowe przy konstrukcji budynku na poziomach +1 i +2. Zamontowane zostały już ściany niecek basenowych ze stali nierdzewnej. W ramach budowy basenów zewnętrznych zakończono już montaż ścian oraz dna niecek ze stali nierdzewnej. Obecnie trwają prace przy uzbrajaniu basenów w elementy instalacyjne, a także roboty przy niwelacji terenu. Powstaje budynek technologiczny, który będzie obsługiwać baseny zewnętrzne.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Dlaczego tak blisko głównej drogi? Tyle wolnej przestrzeni jest za parkingiem. Niejednokrotnie będziecie żałować takiej lokalizacji. A do tego brak prawdziwego lodowiska. To które zaoferowaliście mieszkańcom to jakaś porażka. Moga z niego korzystać głównie najmłodsze dzieci do nauki jazdy z "pingwinami". Starsza młodzież nie zazna frajdy z jazdy na takim pseudolodowisku, o dorosłych osobach nie wspomnę; omijają szerokim łukiem.
Dlaczego tak blisko głównej drogi? Tyle wolnej przestrzeni jest za parkingiem. Niejednokrotnie będziecie żałować takiej lokalizacji. A do tego brak prawdziwego lodowiska. To które zaoferowaliście mieszkańcom to jakaś porażka. Moga z niego korzystać głównie najmłodsze dzieci do nauki jazdy z "pingwinami". Starsza młodzież nie zazna frajdy z jazdy na takim pseudolodowisku, o dorosłych osobach nie wspomnę; omijają szerokim łukiem.