To absolutny hit trwającego sezonu FOGO Futsal Ekstraklasy. Spotkanie, które pewnie będzie można śmiało mianować „meczychem”. Spotkanie dwóch ekip, które obecnie są poza zasięgiem pozostałych drużyn. Spotkanie ekip, które elektryzuje całą futsalową Polskę. Ale też spotkanie, które niewiele, a w zasadzie nic, nie wyjaśni w tej kampanii.
Trzy godziny. Tyle trwała sprzedaż biletów na ten pojedynek. Po raz trzeci z rzędu klubowe władze ogłosiły „sold out”, czyli bilety wyprzedane. Po raz trzeci z rzędu trzeba było się ratować dostawieniem krzesełek i miejscami stojącymi. Ale i te poszły jak ciepłe bułeczki. Futsalowe „hiciorzysko” obejrzy więc nadkomplet publiczności, która powinna być dodatkowym, wielkim atutem teamu Vanildo Neto. Ale czy będzie, przekonamy się w sobotni wieczór.
Dwa punkty. Tyle dzieli liderujących gospodarzy hitu, czyli Texom Eurobus Przemyśl od drugiego w zestawieniu Piasta Futsal Gliwice. Już wiadomo, że albo jedna, albo druga ekipa zostanie mistrzem pierwszej rundy. Przemyślanie zgromadzili na swoim koncie 36 punktów. Od 10 meczów nie stracili nawet punktu, odnosząc 10 zwycięstw z rzędu, a 12 w ogóle. Aktualny mistrz Polski Piast Futsal ma na swoim koncie 34 punkty. Wygrał 11 pojedynków, jeden zremisował i jeden przegrał. Co ciekawe, oba zespoły poległy w Lesznie, w meczach z GI Malepszy.
Sobotnie spotkanie będzie przede wszystkim o futsalowy prestiż „tu i teraz”. Niczego nie wyjaśni w kontekście walki o najwyższe cele. Nie jest żadnym odkryciem, że oba zespoły walczyć będą o złoto. Ale jakichkolwiek wniosków po tej potyczce nie będzie można wyciągnąć. Zwłaszcza, że tzw. okienko transferowe będzie w tym sezonie bardzo długie. Potrwa kilka ładnych tygodni, a zamknięcie nastąpi 31 stycznia 2026 r. Już wiadomo, że kilka zespołów personalnie będzie wyglądać inaczej niż obecnie. Będą z pewnością mocniejsze…
Dla Piasta Futsal termin rywalizacji z Texom Eurobusem jest bardzo niefortunny i niesprzyjający koncentracji i mobilizacji. Wypadł w momencie, kiedy zespół trenera Juninho całą uwagę, siły i umiejętności rzuca na futsalową Ligę Mistrzów. W 1/16 rywalizuje z FC Semey z Kazachstanu. I w walce o najlepszą futsalową „ósemkę” w Europie jest na bardzo dobrej pozycji. 24 listopada br. zremisował na wyjeździe 3:3, przegrywając już 3:0. W rewanżu, 5 grudnia br., w Gliwicach, może postawić kropkę nad „i”. Pytanie, jak potraktuje wydarzenie pomiędzy, czyli bój z Texom Eurobusuem. Gliwiczanie wrócili do Polski w czwartek, 27 listopada br. Dzisiaj, 28 listopada br., wyjechali do Przemyśla. Czy będą w pełni zmobilizowani? Czy będą ryzykować i walczyć na całego w hali POSiR? Można się zastanawiać, ale to profesjonaliści pełną gębą. Można się założyć, że nogi nie odstawią.
Szykuje się futsalowa wojna. Wojna, która elektryzuje całą Polskę. Rywalizacja dwóch futsalowych „potworów”, oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Rywalizacja, w której wskazanie zwycięzcy przed spotkaniem jest absolutnie niemożliwe.
Początek spotkania w sobotę, 29 listopada br., o godzinie 18. Będzie mocno!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze