Reklama

Beniaminek z Wiązownicy bez szans w Pisarowcach

Na 31 października br. nie była przewidziana w terminarzu kolejka rozgrywek w IV lidze. Mimo to rozegrane zostały dwa spotkania. Jedno (Kolbuszowianka – Stal ND) zaległe i jedno awansem z 11 listopada br. pomiędzy dwoma beniaminkami LKS Pisarowce i KS Wiązownica. Zdecydowanie lepsi w tej konfrontacji okazali się gospodarze, mimo że podopieczni Bogusława Sierżęgi jako pierwsi trafili do siatki.

Zespół z Pisarowic, choć jest beniaminkiem, to w składzie ma zawodników z III- a nawet II-ligową przeszłością, by wspomnieć o piłkarzach Stali Sanok, Karpat Krosno czy o Kamilu Walaszczyku, który występował swego czasu w Resovii. Popularny „Wala” z ekipą z Wiązownicy nie wystąpił, ale i tak siła rażenia jest ogromna. Na razie nie przekłada się to na wyniki, zespół prowadzony przez Tomasza Wacka nie jest w tym miejscu ligowej tabeli, do którego predysponują go personalia. Co jakiś czas potrafią jednak odpalić, o czym, niestety, przekonali się podopieczni grającego trenera Bogusława Sierżęgi. Choć zaczęli… znakomicie. Zaatakowali i już w 11. min doświadczony Maciej Saramak strzałem głową uzyskał prowadzenie. To podrażniło gospodarzy, którzy żwawo ruszyli do odrabiania strat. Defensywa gości raz po raz miała problemy, aż wreszcie w 31. min spakitulowała. Do remisu doprowadził Jakub Frączek, a jeszcze przed przerwą Sebastian Sobolak skutecznie wyegzekwował rzut karny i miejscowi już prowadzili. Tuż po zmianie stron do bezpańskiej piłki w polu karnym dopadł Frączek i po raz drugi tego dnia pokonał Andrzeja Mikusa. Przyjezdnych dobił w 71. min Fabian Pańko, którego pierwszy kontakt z piłką zamienił się na czwartą bramkę dla Pisarowic. Ostatecznie ekipa z gminy Sanok wygrała 4:1 (2:1).


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama