W 2017 roku, zaraz po niespodziewanej śmierci Krzysztofa Dominiaka wśród jego przyjaciół zrodziła się myśl, aby kontynuować pasję zmarłego jaką była organizacja zawodów w piłce nożnej.
Krzysztof wcześniej inicjował i organizował turnieje w hali sportowej i na murawie. Aby realizować cele współzakładał drużyny, a organizując turnieje przyciągał na nie sportowców, którzy skończyli już profesjonalne uprawianie sportu lub z jakichś powodów nie trafili do grona „zawodowców”. Wciągając ich do systemu rywalizacji przedłużał im tym samym aktywność fizyczną. W jego drużynach uprawiali sport oldboje – 30, 35, 40, 45-latkowie.
Tę swoją pasje na murawie zaczynał w Krównikach, na kameralnym boisku po byłej jednostce wojskowej. Tam założył drużynę, którą prześmiewczo nazwał Drink Oldbojs. Tam, jeszcze za jego życia, trenowano i tam odbywały się turnieje piłkarskie. Tam zapraszał drużyny z zewnątrz. Pierwszym „rywalem” była Witowianka z Witowa, miejscowości gdzie się urodził., Realizującą podobne cele, zaprosił drużynę Partyzanta Wieliczka i sąsiadów zza wschodniej granicy – ekipę Karpat Lwów. W takim formacie postanowił kontynuować kolejne spotkania w wersji turniejowej. Turniej był otwarty, gościł też wiele znanych osób. Bywali tam znani sportowcy: Grzegorz Lato i Jan Domarski, świetny aktor Jan Nowicki, czy zespół Pectus.
W Krównikach odbył się pierwszy memoriał jego imienia w obsadzie międzynarodowej z udziałem Karpat Lwów. Tam też odbyło się sześć turniejów, a gdy koledzy Krzysztofa utracili dostępność do tego obiektu, w myśl przyjętej przejętej przez niego zasady, że „turniej trwa i trwać ma”, poprosili przemyską Polonię, aby kolejne turnieje mogły odbywać się na obiekcie przy ul. Sanockiej. W tym roku miał miejsce mały jubileusz. 25 lipca br. na stadionie Polonii odbył się X Międzynarodowy Turniej Piłki Nożnej im. Krzysztofa Dominiaka.
W turnieju uczestniczyły drużyny w składach: Waldemar Sabara, Waldemar Sheremeta, Ivan Fedaniak, Andrej Kotelnyk, Miron Kindyj, Bogdan Kosar, Waldemar Wiazowiec, Lowa Makowski (Karpaty Lwów), Radosław Sikora, Tomasz Wolak, Daniel Kozień, Mariusz Tyrawski, Krzysztof Radwański, Paweł Tomana, Dawid Dolański, Jerzy Grabka, Jarek Radwański (Leśny Partyzant Wieliczka), Jarosław Wrzesiński, Marek Kloc, Marcin Błoński, Ryszard Strzałkowski, Paweł Mordak, Przemysław Klos, Rafał Ciciński (Witonianka Witonia), Maciej Banicki, Zbigniew Piechota, Piotr Kościelny, Tomasz Jaroch, Władysław Andruszewski, Mirosław Wojtowicz, Mariusz Sawa, Wiesław Wanat (Drink Oldbojs).
Turniej rozegrano systemem pucharowym drużynami w składach siedmioosobowych, w których uczestniczyli zawodnicy w wieku 45 lat. W eliminacjach Karpaty pokonały Partyzanta 3:2 (2:0), a Drink Oldbojs wygrał 9:0 (4:0) z Witowianką. Trzecie miejsce zajęła Wieliczka po 5:0 w rzutach karnych. Bardzo zacięty i wyrównany był pojedynek finałowy. W regulaminowym czasie (grano 2x15 min) był remis 2:2, a o zwycięstwie decydowały rzuty karne. Drink Oldbojs był lepszy o jedno trafienie i Przemyślanie zajęli w turnieju pierwsze miejsce. Mecze sędziowali Wiesław Szkrabut i Tomasz Gudzelak.
Organizatorami tegorocznego memoriału była rodzina Krzysztofa – żona Irena, córki Anna i Agnieszka, jego przyjaciele z boiska. Na szefa tego przedsięwzięcia wyznaczyli Adama Lisowca, który zakończył turniej. Minutą ciszy uczczono pamięć tych, którzy odeszli na wieczną chwałę, w tym Zygmunta Ziobera, który przez wiele lat był rozjemcą podczas zawodów. W tegorocznym memoriale uczestniczyli stali bywalcy turniejów – Grzegorz Lato z małżonką oraz Jan Domarski. Adam Lisowiec nie zapomniał o tych, którzy mu pomogli zorganizować i przeprowadzić turniej. Andrzej Szmidt i Michał Bogucki zadbali, wzorem tegorocznego mundialu, o nawodnienie zawodników, Agnieszka zadbała o fotorelację, a spikerkę i dokumentację przeprowadził Andrzej Wojas. Wszyscy umówili się „na za rok”. Bo turniej ma trwać…
Józef Zagulak
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze