Funkcjonariusz Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej w Przemyślu zatrzymał pijanego kierowcę motoroweru. Zatrzymany miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Na tylnym siedzeniu wiózł 16-latka bez kasku. Też pijanego. Młodzian miał ponad 2,5 promila.
Funkcjonariusz Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej w Przemyślu wracał z pracy. W miejscowości Giedlarowa kierujący motorowerem nie zastosował się do znaku stop, wymusił pierwszeństwo i zajechał mu drogę. Dodatkowo jego pasażer nie miał kasku. Pogranicznik szybko zorientował się, że kierujący jednośladem znajduje się pod wpływem alkoholu i wezwał policję.
Przybyły na miejsce patrol ustalił, że obaj jadący motorowerem byli pijani. Starszy mężczyzna prowadzący pojazd 29-letni mieszkaniec Leżajska miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Okazało się także, że jego młodszy o 13 lat pasażer podróżował wprawdzie bez kasku, ale za to z promilami. Przeprowadzone przez policjantó badanie wykazało, że nastolatek miał 2,5 promila w organizmie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze