Reklama

Bud fit

28/11/2015 18:48

Rozpadła się Czechosłowacja. Na Czechy i Słowację. Dawno temu to było. Dokładnie w 1993 roku. Akurat wtedy pojechałem wraz z rodziną na atrakcyjne wczasy. Pobyt nad wodą – słowacką Zemplińską Siravą – organizowało krakowskie biuro podróży. Od początku było pod górkę. Nowa skoda favorit (nomen omen) rozkraczyła się zaraz za granicą.

Nazajutrz urwała się śruba. Z połowy jeziora musiałem żabką holować obiekt do brzegu, z dwójką dzieci na pokładzie. Szybko zerwaliśmy ten kontrakt. Krakowski rezydent równie szybko znalazł nam prywatną kwaterę i wypłacił gotówkę na wyżywienie. Zapamiętałem z tego ośrodka jedno budujące przesłanie. W toalecie, oklejonej od stóp do głów plakatami, to coś się wyróżniało. Hasło przylepione na brudnej umywalce. BUD FIT. W przekładzie na polski – bądź fit. Proszę bardzo! 22 lata temu tacy Słowacy już to reklamowali. U nas dopiero od kilku lat naciera fala tożsamości fit. Nawet program TVN Meteo zamienił się w TVN Meteo Active. Wszyscy biegają, prężą muskuły, jeżdżą na rowerach. W radiowej „Trójce” obowiązkowo „Biegam, bo lubię”, a Henryk Sytner jeździ z rowerem na Ibizę. W Przemyślu też nie odpuszczają. Siłownia, fitness i pedały to dobry kierunek. Na ścianie jednej z kamienic przy głównej ulicy pręży się muskularna dziewoja i woła: „bądź fit”. Wiadomo, że ciało należy ćwiczyć. W zdrowym ciele – zdrowy duch. Byleby tylko tego ducha po drodze nie zgubić. Bo inaczej myśl Kartezjusza – „myślę, więc jestem” zamieni się na „biegam, więc jestem”. Sorry, ale to nie wystarczy.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości