Trwa spór o Centrum Kultury i Promocji w Jarosławiu. Na LXII sesji rady miasta rozegrał się jego kolejny epizod. Radni wystosowali do Regionalnej Izby Obrachunkowej prośbę o kontrolę w podległej miastu instytucji kultury. Zgłoszenie to wywołało liczne kontrowersje zarówno wśród członków rady, jak i lokalnej społeczności. Symbolem tej odsłony konfliktu stała się lampka wina podawana podczas wernisaży.
Radni PiS mają zastrzeżenia, co do sposobu zarządzania Centrum Kultury i Promocji w Jarosławiu. Nie podoba im się przede wszystkim to, ile i w jaki sposób CKiP wydaje pieniędzy. Wyrazem takiego stanu rzeczy były np. niekorzystne dla wspomnianej instytucji modyfikacje budżetu na rok 2018, ale także mówiący o nieprawidłowościach w działaniu CKiP artykuł sponsorowany, który ukazał się w jarosławskiej prasie.
Na LXII sesji rady miasta ta wojna podjazdowa miała kolejną odsłonę. W porządku obrad znalazł się bowiem projekt uchwały kierującej apel do RIO o przeprowadzenie kontroli w CKiP pod kątem przede wszystkim „nieodpłatnego udostępniania alkoholu nieograniczonej liczbie osób bez weryfikacji ich wieku podczas wernisaży”. Propozycja radnych PiS wywołała burzliwą dyskusję[paywall].
Głównymi aktorami byli Michał Muzyczka oraz Mariusz Walter z jednej strony, z drugiej zaś radni Beata Łanowy, Marian Janusz, burmistrz Waldemar Paluch oraz dyrektor centrum Tomasz Wywrót. Ci pierwsi wyrażali oburzenie, że w mieście, w którym brakuje na rozwiązanie tak wielu problemów, wydaje się publiczne pieniądze na alkohol. Podkreślali przy tym, że przeszkadza im nie tyle obecność wina na wernisażach, a fakt nabywania go z publicznych środków, co po prostu jest niezgodne z prawem. Z kolei ich oponenci argumentowali, że lampka wina na wernisażu to od dawna utarty zwyczaj, a co więcej kwoty wydawane na ten cel mieszczą się w granicach 200 – 300 zł na miesiąc.
Punktem zapalnym okazał się także protokół z prowadzonej w CKiP kontroli. Beata Łanowy, przewodnicząca zespołu kontrolnego poinformowała, że jest gotowy, uzyskane wyjaśnienia zadawalające, a kontrola zakończona. Innego zdania była znaczna część członków komisji, która uznała, że zbyt wiele pytań pozostało bez odpowiedzi. Co dalej z kontrolą i protokołem, nie wiadomo. Docierają do nas sygnały, jakoby radna B. Łanowy zrezygnowała z przewodniczenia w pracach komisji, a protokół ma zostać uzupełniony.
Niepewna jest także przyszłość lampki wina na wernisażach organizowanych przez CKiP. Ustaliliśmy, że w okolicznych instytucjach kultury (Przemyśl, Rzeszów) wino, owszem, jest podawane, ale praktycznie nigdy nie jest finansowane ze środków publicznych. Burmistrz zapowiadał, że wspólnie z dyrektorem T. Wywrotem będzie analizował tę kwestię, a decyzje zapadną niebawem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.płacę podatki dla Gminy Miejskiej , winko popijają za moje pieniądzepanie wrut kup pan za swoje
Mieszkańcy6.04.18r 18.00dają winko za darmo
a , przed podaniem kieliszka sprawdzacieczy osobnik jest pełnoletni a czy w czasie Postu to rozpijacie miłośników kultury
płacę podatki dla Gminy Miejskiej , winko popijają za moje pieniądzepanie wrut kup pan za swoje
Mieszkańcy6.04.18r 18.00dają winko za darmo
a , przed podaniem kieliszka sprawdzacieczy osobnik jest pełnoletni a czy w czasie Postu to rozpijacie miłośników kultury