Reklama

Była sekretarz zwolniła się, ale pracuje. Wracamy do sprawy urzędniczki złapanej na jeździe na podwójnym gazie

28/05/2020 18:03

Po ponad półtora roku domykamy sprawę złapanej na jeździe na podwójnym gazie sekretarz gminy Radymno. Skazana prawomocnym wyrokiem urzędniczka złożyła wypowiedzenie, co uchroniło ją przed zwolnieniem w trybie art. 6 o pracownikach samorządowych. Była już sekretarz obowiązków nie pełni, jest za to w gminie zatrudniona, jak podał wójt Bogdan Szylar „na pomocniczym stanowisku o charakterze techniczno-administracyjnym”.

Kobieta, pełniąca wówczas funkcję sekretarza gminy, została zatrzymana podczas akcji „Trzeźwy Poranek” 19 listopada 2018 r. Policyjne badanie wykazało, że miała 0,8 promila alkoholu w organizmie. Policja zabrała jej prawo jazdy, kobieta trafiła też przed sąd. Ten wydał wobec niej zakaz prowadzenia pojazdów na 3 lata oraz zasądził 7 tys. zł różnych kar, a także opłacenie kosztów postępowania sądowego.

 

W urzędzie nie wiedzieli... i nie powinni wiedzieć

Wyrok uprawomocnił się 4 października ubiegłego roku, ale dopiero w drugiej połowie marca bieżącego roku pojawiły się sygnały, że w sprawie skazanej sekretarz cokolwiek się dzieje. A dziać miałoby się w oparciu o [paywall]art. 6 a ustawy z dnia 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych, który przewiduje m.in., że jednostka samorządu terytorialnego, w której sekretarz gminy pełni swoje obowiązki, powinna odwołać go lub rozwiązać z nim umowę o pracę za wypowiedzeniem najpóźniej po upływie miesiąca od dnia, w którym uzyskała informację o fakcie prawomocnego skazania. Okazuje się, że była sekretarz wykonanie uprawomocnionego już wyroku zdołała za pomocą przewidzianych prawem działań przeciągnąć do pierwszych dni stycznia 2020 r. Co równie istotne, zgodnie z jego postanowieniami o ukończeniu postępowania karnego należało zawiadomić zakład pracy skazanej, tj. Urząd Gminy Radymno. Korespondencję w tej sprawie odebrano w urzędzie 12 lutego br., tyle że – jak poinformował nas Dariusz Jurjewicz, wiceprezes Sądu Okręgowego w Przemyślu – do gminy został wysłany omyłkowo wcześniejszy wyrok nakazowy z dnia 23 marca 2019 r., który utracił moc. Jak podaje przedstawiciel przemyskiego sądu, właściwy wyrok do gminy w chwili pisania niniejszego tekstu nie trafił.

Reklama

 ... a sekretarz zwolniła się sama

Wójt Szylar jeszcze w listopadzie 2019 r. przekonywał, że o wyroku nie miał żadnej wiarygodnej informacji, deklarując jednak dopełnienie przewidzianych prawem procedur. – Jednocześnie pragnę zapewnić, iż w przypadku potwierdzenia się podanych w pańskim zapytaniu informacji, niezwłocznie podejmę przewidziane prawem kroki wynikające zarówno z ustawy o samorządzie gminnym, jak i ustawy o pracownikach samorządowych – mówił wówczas B. Szylar. Swojej deklaracji jednak nie zdążył spełnić, bo już kilka miesięcy później pani sekretarz zrezygnowała ze stanowiska. – Podstawę rozwiązania umowy o pracę stanowiła prośba pracownika o rozwiązanie tejże za porozumieniom stron – wyjaśnia B. Szylar, dodając, że informacja z Sądu Rejonowego w Jarosławiu o prawomocnym wyroku wpłynęła do urzędu już po tym, jak z dotychczasową sekretarz rozwiązano umowę. – Z tej przyczyny nie było możliwe rozwiązanie umowy o pracę w trybie art. 6 a. ustawy z dnia 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych – uzupełnia wójt.

Reklama

 

Mobbingu nie zastosował

Na pytanie o to, dlaczego przez okres od jesieni ubiegłego roku do wiosny obecnego nikt w urzędzie nie podjął działań mających na celu sprawdzenie informacji płynących z – jak to określił wójt B. Szylar – niewiarygodnych źródeł (o wyroku informowała nas np. sędzia Małgorzata Reizer, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Przemyślu) odpowiedział on jednoznacznie. – Żaden przepis nie pozwala organom jednostek samorządu terytorialnego na wystąpienie do innych jednostek, w tym do sądów powszechnych czy prokuratur, w celu potwierdzenia informacji  czy plotek z innych źródeł na temat prywatnych spraw podległych mi pracowników – wyjaśniał. – Metody, które pan proponuje, stanowią oczywiste przekroczenie uprawnień oraz nosiłby znamiona mobbingu – dodawał.

Reklama

 

Rzeczywistość po…, czyli zwolniła się, ale pracuje

Obecnie Urząd Gminy w Radymnie ma nowego sekretarza. Z dotychczasową panią sekretarz nie pożegnano się tu jednak ostatecznie, wciąż jest pracownikiem urzędu, choć nie jest już zatrudniona na stanowisku urzędniczym. – Jest aktualnie zatrudniona na pomocniczym stanowisku o charakterze techniczno-administracyjnym na czas określony z uwagi na jej wieloletni dorobek i doświadczenie zawodowe w organach jednostek samorządowych oraz szeroką i kompleksową wiedzę w tym zakresie – informuje wójt Szylar, udowadniając, że prawomocny wyrok nie musi oznaczać końca kariery zawodowej dla samorządowca. Przynajmniej nie w gminie Radymno.


pac
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2020-05-28 22:08:39

    Ludzie z wyrokiem sądu w tej gminie mają pierwszeństwo a bez wyroku zwalniani są bez przyczyny tylko dlatego że komuś nie odpowiadają. Pozdrowienia dla Pana Wójta. Pani sekretarz dalej guru, wyrok, praca w gminie, jest moc, 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2020-05-28 22:11:21

    Szok 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    nie zlodziejom - niezalogowany 2020-05-28 23:02:22

    Dla przypominenia: pan wójt był działaczem i radnym powiatowym z ramienia Platformy Obywatelskiej!!! Przewodniczący Rady funkcjonariuszem PZPR!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama