W czwartek, 28 grudnia, do policjantów w Pruchniku zgłosił się 52-letni mieszkaniec tej gminy składając zawiadomienie o oszustwie w wyniku którego stracił kilkaset tysięcy złotych.
Mężczyzna zeznał, że podczas rozmowy telefonicznej z pracownikami firmy zajmującej się kryptowalutami, została złożona mu propozycja współpracy. Miał inwestować pieniądze na platformach dokonując wpłat za namową tzw. doradców.
W trakcie jednej z rozmów z tego typu asystentem został poproszony o zainstalowanie aplikacji umożliwiającej zdalny podgląd. Okazało się jednak, że była ona oprogramowaniem umożliwiającym zdalne sterowanie systemem operacyjnym.
W wyniku działań hakerów, uzyskali oni dostęp do wszystkich ruchów na urządzeniach pokrzywdzonego – również do loginu i hasła jego bankowości.
Jak przekazała podkarpacka policja:
„dla uwiarygodnienia całej historii, została również spreparowana strona internetowa, na której mężczyzna mógł sprawdzać „zyski z inwestycji”. Gdy mężczyzna chciał wypłacić zgromadzone środki okazywało się, że musi dokonać następnych wpłat, co też czynił. Dopiero po kilkunastu wpłatach zorientował się, że został oszukany i powiadomił o całej sprawie policję”.
em.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze