Sporo pecha miał kierowca dostawczego citroena. Najpierw zaliczył czołowe zderzenie z osobowym oplem, którego kierowca nie dostosował prędkości do warunków na drodze. Potem, kiedy obaj uczestnicy zdarzenia czekali na przybycie służb ratowniczych, na stojącego na poboczu, citroena najechał volkswagen.
Piątkowego ranka 54 – latek prowadzący dostawczego citroena nie może zaliczyć do udanych. Około godziny 7 na ulicy Piaskowej w Kosowach, na drodze powiatowej relacji Kosowy – Ługnica uczestniczył w pierwszym zdarzeniu. 20-letni mężczyzna kierujący oplem nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze i wjechał w jadącego z przeciwnej strony dostawczego citroena, którym kierował pechowy 54-latek. Kiedy obaj mężczyźni czekali na przyjazd służb, doszło do kolejnego wypadku. Tym razem na stojącego na poboczu, uszkodzonego citroena najechał volkswagen.
W wyniku tych wydarzeń młody kierowca opla z obrażeniami został przewieziony do szpitala. 33-letni kierowca volkswagena został ukarany mandatem. Wszyscy uczestnicy tej niefortunnej serii zdarzeń byli trzeźwi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze