Inflacja w dalszym ciągu winduje. Społeczeństwo powoli traci nadzieję, że będzie lepiej, taniej, wygodniej. Paliwo znów idzie w górę, kostka masła nadal nie tanieje. Niestety, zarobki stoją w miejscu. Jak obecnie wiązać koniec z końcem i spowodować, by jakieś oszczędności zostały w kieszeni? By oszczędzić, trzeba mieć czas. To zdanie może się wydawać nieco dziwne, jednak jest jednym z kluczy do sukcesu, jeśli chodzi o dbałość o domowe finanse.
Najłatwiej zacząć od najprostszych kroków. Wybierając się na zakupy, przygotujmy listę potrzebnych produktów na cały tydzień. Robienie zakupów raz w tygodniu spowoduje, że wydamy mniej, a ukryte promocje nie będą nas kusić w tak dużym stopniu. Istotny jest również fakt, wydać by się mogło absurdalny. Chodzi o chodzenie na zakupy, gdy nie jest się głodnym. Jak można się domyślać, wiele rzeczy „je się oczami”, a to z pewnością nie jest dobre ani dla naszego organizmu, ani dla portfela.
W niektórych przypadkach może się również sprawdzić planowanie określonego budżetu na zakupy spożywcze. Warto też zrobić przegląd kuchennych szafek i zamrażalnika, być może dowiemy się o zapasach i przetworach, które bez problemu mogą posłużyć za tygodniowe posiłki albo przynajmniej wesprzeć ich komponowanie.
Nie należy zapomnieć o uwzględnieniu tzw. opłat stałych, które muszą zostać uregulowane. To nie tylko czynsz i rachunki za mieszkanie. Zmotoryzowani muszą wziąć pod uwagę coroczne przeglądy auta, wymianę opon (która notabene już coraz bliżej) czy ubezpieczenie. Oprócz planowanych zakupów spożywczych warto wziąć pod uwagę[paywall] zakupy artykułów przemysłowych i chemii domowej. I w tym przypadku dobrze jest przeliczyć, czy dane pojemności proszków i płynów faktycznie są bardziej opłacalne i skoncentrowane tak, by wystarczyły na dłużej.
Racjonalne planowanie i tego działu pozwoli cieszyć się dłużej jednym opakowaniem dobrego detergentu. Równie istotny fakt to „żelazny zapas” na nieprzewidziane wydatki, takie jak leki czy wizyty lekarskie i dentystyczne w trybie prywatnym. Choroby nie można zaplanować, a ważne, by mieć za co ją leczyć.
Kwestia ogrzewania jest dosłownie gorącym tematem, który interesuje wszystkich. Oszczędzanie ciepła nie musi oznaczać jednak przebywania w nieogrzewanych pomieszczeniach. To racjonalne korzystanie z energii. Zakręcanie kaloryferów podczas wietrzenia pomieszczeń, uszczelnianie okien, by ciepło nie uciekało, utrzymywanie stałej temperatury, niedopuszczanie do wyziębienia mieszkania, ale też zrezygnowanie z grzania „na piątkę”.
Często zdrowsze i przyjemniejsze jest otulenie się kocem bądź ciepłą bluzą przy pokrętle ustawionym na tzw. trzecią kropkę, niż paradowanie w koszulce na ramiączkach i szortach przy maksymalnym ustawieniu grzania.
Sezon oznacza, że danych produktów na rynku jest dużo, jest o nie łatwiej, a co za tym idzie – są tańsze. Warto wtedy zadbać nie tylko o ich jednorazowy zakup, ale i przeznaczenie ich na przetwory do późniejszego wykorzystania. Kupując produkty w dużych opakowaniach, koniecznie należy zwracać uwagę na datę ważności. Nie może być zbyt krótka, bo nie pozwoli na wykorzystanie produktów w czasie ich świeżości.
Takie zakupy są uzasadnione w przypadku przygotowywania posiłków na specjalne okazje dla większej liczby osób, tak by nie zostawały niewykorzystane resztki.
Zewsząd otaczają nas różnego rodzaju promocje, wyprzedaże i obniżki. Warto jednak pochylić się nad tym, czy faktycznie są one promocjami. Często większe pojemności danych produktów okażą się w przeliczeniu tańsze niż te oznaczone wywieszką promocyjną. Nierzadko „mniej mleka w mleku” będzie w wyprzedażowym produkcie w pięknym opakowaniu niż dyskontowym kartonie o tej samej pojemności.
Warto jednak przeglądać aktualne promocje internetowe. Obecnie można tam znaleźć niemal wszystko – od produktów przemysłowych, przez biurowe, po spożywcze. Często te nietypowe (dla alergików, diabetyków, wegan czy osób niespożywających glutenu) znajdą się tam w o wiele lepszej cenie niż w osiedlowym sklepiku. Dostawy bezpośrednio do domu i konkurencyjne ceny pozwolą na zrobienie zapasów ulubionych bądź trudno dostępnych produktów, co z kolei przyczyni się do oszczędności w kolejnych miesiącach.
Nie da się ukryć, że żyjemy w społeczeństwie internetowym, tymczasem ogromny odsetek celebrytów nie odczuwa inflacji w taki sposób, jak przeciętny Kowalski i w dalszym ciągu żyje życiem, na które nie będzie stać większej części społeczeństwa.
Epatowanie najnowszymi nowinkami technologicznymi, wizytami w najlepiej ocenianych restauracjach czy zagranicznymi wojażami napływa jednak z mediów w dalszym ciągu i otacza odbiorcę lepkimi mackami, zachęcając do poczucia się tak samo. Kusi zatem kupno nowego zestawu kosmetyków, urządzenia, które niemalże samo gotuje, czy nowego stroju do fitness, który od takiego z dyskontu różni się głównie ceną i metką. Warto i o tym pamiętać.
Przy współpracy z eRachuba
MR
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze