Przez 10 dni, od 15 do 25 lutego br., w jarosławskim muzeum odbyły się „Ferie w Muzeum”. Uczestnicy mieli okazję zobaczyć i dotknąć niecodziennych znalezisk oraz posłuchać fascynujących historii.
Program zaproponowany przez organizatorów był bogaty i niezwykle interesujący. Oczywiście dla tych, którzy interesują się choćby historią czy archeologią.
Na zajęciach zatytułowanych „Zwierzyniec epoki lodowcowej” i „Skarby sprzed tysięcy lat” uczestnicy zapoznali się z przechowywanymi w muzeum przedmiotami, którymi interesują się paleontolodzy – by wymienić: cios mamuta, róg nosorożca włochatego, czaszka prażubra – i[paywall] archeolodzy (starożytne monety, miecz, grociki strzał czy biżuteria).
Dowiedzieli się, że człowiek nigdy nie widział żywych dinozaurów oraz że... czas to pojęcie względne i nie jest łatwo ocenić, co znaczą słowa „dawno, dawno, temu...”. Słowa ważne i znane każdemu dziecku (i nie tylko).
Drugi blok zajęć nazwany został „Opowieści z dawnego Jarosławia”. W wyjątkowej scenerii Wielkiej Izby usłyszeć można było niesamowite historie. Bajki? Legendy? A może tylko i wyłącznie fakty związane z Jarosławiem?
Padało wiele intrygujących pytań, jak choćby, czy to prawda, że Wilhelm Orsetti pożyczył królowi polskiemu ogromną sumę pieniędzy? A czy to prawda, że posiadł ją, sprzedając rzepę krzepy?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze