Kasia Bielec skończyła 9 lat. W tym roku ma iść do I Komunii Świętej. Jest uczennicą 3 klasy Szkoły Podstawowej nr 4 w Przemyślu. W maju ub.r. dotychczasowe, poukładane życie dziewczynki wywróciła do góry nogami choroba. Przyszła niespodziewanie, rujnując plany, niwecząc marzenia, ograniczając przyjaźnie i kontakty. By z nią wygrać, Kasia potrzebuje dawcy szpiku. Najszybciej, jak to możliwe. Każda nowa osoba w ogólnopolskiej bazie dawców to dla niej światełko nadziei. Może to będziesz ty?
Otrzymaliśmy skierowanie do szpitala, tam zrobiono niezbędne badania krwi. Wyniki były fatalne – opisuje.
Lekarze podejrzewali białaczkę. Dziewczynka została przetransportowana do szpitala nr 2 w Rzeszowie, na oddział onkohematologii dziecięcej. Pobrano szpik do badania. Wynik wykluczył wprawdzie białaczkę, ale nadal nie było wiadomo, co dokładnie dolega Kasi.
Po kolejnym badaniu padła diagnoza: anemia aplastyczna – dużo trudniejsza do wyleczenia niż białaczka. Dziewczynka co drugi, co trzeci tydzień ma przetaczaną krew, by organizm mógł funkcjonować. Natomiast co tydzień ma przetaczane płytki krwi. Kursy między domem a szpitalem stały się normą.
Kasia została zakwalifikowana do leczenia immunosupresyjnego.
– Dano nam nadzieję, że to pomoże. W lipcu Kasia pojechała na leczenie. Niestety wykonane w listopadzie kolejne badanie pobranego szpiku wykazało, że nie ma poprawy w morfologii. Praktycznie żadnej. Konieczny jest przeszczep, ma się odbyć w klinice w Lublinie. To dla Kasi jedyna nadzieja. Czekamy na dawcę – pani Bernadetta, nie kryjąc emocji, mówi o dalszym leczeniu.
Niestety dawcy dla Kasi na razie nie ma. Zarówno rodzice dziewczynki, jak i rodzeństwo zostali przebadani pod tym kątem, ale niestety nie mogą być dla niej dawcami. Pozostaje nadzieja, że znajdzie się ktoś niespokrewniony, kto jest jej bliźniakiem genetycznym. Ogólnopolska baza dawców szpiku jest przeszukiwana przez lekarzy prowadzących Kasię raz w tygodniu.
– Żyjemy w niepewności. Modlimy się o to, by pojawił się w niej ktoś, kto uratuje naszą córkę. Gdy patrzę na Kasię, w myślach zadaję sobie pytanie, jak długo jeszcze będzie w stanie funkcjonować tak jak teraz – od jednego przetaczania do kolejnego – zastanawia się pani Bernadetta.
Kasia od września ma indywidualny tok nauczania. Jej obniżona odporność i nie najlepsze wyniki badań sprawiły, że trzeba było radykalnie ograniczyć jej kontakty z innymi ludźmi, bo te stwarzają ryzyko złapania infekcji, a każda stanowi dla niej zagrożenie. Jest więźniem własnego domu od maja zeszłego roku, czyli od pobytu w szpitalu.
9-latka jest świadoma choroby. Bardzo szybko dojrzała. Musi się mierzyć z wyzwaniem, z którym z trudem radzą sobie dorośli. – To już duża dziewczynka. Bardzo ambitna i mądra. Mówimy jej tyle, ile na chwilę obecną powinna wiedzieć – mówi mama Kasi.
Kasia ma młodsze rodzeństwo – bliźniaki Oliwkę i Krzysia, mają dopiero 16 miesięcy. Na początku była o nie mocno zazdrosna, choć bardzo długo na nie czekała.
Nie mogła się zdecydować, czy woli braciszka, czy siostrzyczkę, tymczasem okazało się, że dostała oboje. Choć bardzo by chciała, nie może się z nimi bawić w sposób zupełnie swobodny, bo każde uderzenie to w jej wypadku ogromny siniak, który się nie wchłania.
Na zupełnie spontaniczną zabawę będzie jednak czas, gdy wróci do zdrowia i pełni sił. Dziewczynka bardzo o tym marzy, nie traci też pogody ducha.
W gromadzeniu funduszy dla Kasi, które stanowią wsparcie procesu jej leczenia i pomagają sfinansować dojazdy do szpitala, ma pomóc zbiórka uruchomiona w połowie marca na portalu zrzutka.pl, ale także wpłaty z 1 procentu na konto założone przez Fundację Iskierka (szczegóły poniżej).
Nagłośniła ją też szkoła, której Kasia jest uczennicą. – Jestem bardzo wdzięczna za wszelką pomoc osobom, które zaangażowały się w pomoc Kasi – mówi mama dziewczynki.
Kasia przygotowuje się do I Komunii Świętej. Chciałaby pójść do niej razem z rówieśnikami, ale na razie nie wiadomo, jak ułożą się sprawy związane z dalszym leczeniem. Przeszczep to dla niej jedyny ratunek.
Dlatego, jeśli zastanawiasz się, czy zgłosić się do bazy dawców szpiku (jest ich w Polsce 14) i jesteś gotowy na taki krok, nie wahaj się. Może to ty jesteś bliźniakiem genetycznym Kasi.
– Zwracamy się też z apelem do dawców krwi. Jeśli są osoby, które mogłyby oddać krew ze wskazaniem dla Kasi (grupa BRh+), będziemy bardzo wdzięczni. Przez pandemię są poważne braki w tym zakresie, czasami dzieci czekają do późnego wieczora na krew, by możliwe było przetoczenie – apeluje pani Bernadetta.
1 proc. dla Kasi
KRS 0000248546
cel szczegółowy: „Katarzyna BIELEC”
Fundacja ISKIERKA, Warszawa 02-047, Adama Pługa 1/2
ING Bank Śląski nr konta:
02 1050 0099 6781 1000 1000 1037
Wpłaty zagraniczne dla każdej waluty:
PL02 1050 0099 6781 1000 1000 1037
BIC (SWIFT): INGBPLPW
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Więc zbiórka czy poszukiwanie dawcy? Jaka Kasia ma grupę krwi? Ja mam 0 rh-mogę być dawca praktycznie dla każdego, jeżeli zgodność tkankową się zgodzi. Raczej mała szansa ale z radością przyjadę na badania. Jestem już honororowym dawca orgarganu i zaszkodzi mi zostać dawca przeszczepu. Chciałbym się przydać.
Trzeba się zarejsterowac na dkms.pl alby trafić do bazy dawców, wysyłają pakiet do pobrania śliny i odsyłasz do nich, wtedy procedura może się rozpocząć.
Więc zbiórka czy poszukiwanie dawcy? Jaka Kasia ma grupę krwi? Ja mam 0 rh-mogę być dawca praktycznie dla każdego, jeżeli zgodność tkankową się zgodzi. Raczej mała szansa ale z radością przyjadę na badania. Jestem już honororowym dawca orgarganu i zaszkodzi mi zostać dawca przeszczepu. Chciałbym się przydać.
Trzeba się zarejsterowac na dkms.pl alby trafić do bazy dawców, wysyłają pakiet do pobrania śliny i odsyłasz do nich, wtedy procedura może się rozpocząć.