Opowiadał mi znajomy o sytuacji, z jaką zetknął się na autostradzie między Krakowem a Przemyślem. Zamierzał wyprzedzić szpaler tirów, gdy nagle jeden z nich zjechał na lewy pas i nie ustępował miejsca, pomimo że prędkość na to pozwalała. Przez kilka kilometrów sytuacja nie ulegała zmianie. Za samochodem mojego znajomego uformował się potężny sznur samochodów.
Dopiero wtedy kierowca tira zjechał na prawy pas, odblokowując drogę. Jak się później okazało, są to znane i praktykowane metody kierowców ciężarówek urozmaicających sobie w ten sposób nużącą długą trasę. Jak mają pecha, to policja wychwytuje takowych dowcipnisiów. Może to byłoby i zabawne, gdyby przede wszystkim nie stwarzało zagrożenia drogowego. Znajomy podzielił się również innym spostrzeżeniem. Jadąc od Krakowa, nie uświadczysz żadnego kierunkowskazu na Przemyśl. Dopiero na wysokości Kaszyc nagle turyści, na ten przykład z Niemiec, dowiadują się o istnieniu prastarego grodu nad Sanem. Jako patriota lokalny pomyślał o swoim mieście, ale co mają powiedzieć mieszkańcy Lubaczowa, Radymna.O tych miastach nie wspomina się na autostradzie w ogóle. Niby błahe sprawy, ale nie w sytuacji, gdy każdy turysta dla zubożałych terenów – takich jak nasze – jest na wagę złota. Prawdopodobnie są przepisy regulujące zasady oznakowania miejscowości leżących przy autostradzie, ale lokalni parlamentarzyści, samorządowcy, fachowcy od marketingu powinni zaangażować się w promocję swoich małych ojczyzn. Jeżeli nie są możliwe znaki, to przynajmniej jakieś banery reklamujące dane miejscowości powinny się pojawić. Niech kilka procent turystów jadących w kierunku wschodniej granicy dowie się wystarczająco wcześnie o istnieniu Przemyśla, Lubaczowa czy Radymna. To już byłoby coś.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Panie, zjazd na autostradzie na Przemyśl jest ch.u.... oznaczony.Najpierw wezeł Przemyśl, później tablica Przemyśl, Jarosław... a ostatnia tablica to Jarosław, Przemyśl - ludzie głupieją i jadą dalej! Nie można uzyć małej kosmetyki i napisać Przemyśl, jarosław ????
Lokalni parlamentarzyści zainteresowani są wojenką partyjną w Warszawce dbając tylko o własne apanaże, o istnieniu regionu przypominają sobie w kampanii wyborczej co cztery lata. Samorządowcy, fachowcy od marketingu patrzą by tylko odpalić 8-m godzin na posadce i do domciu .
To nie tylko problem "Przemyśla" . W Polsce w/g wielu kierowców , jest barzdo złe oznakowanie kierunków jazdy , nawet na prostych - jakby się wydawało skrzyżowaniach . Nikt tak naprawdę nie wie dlaczego . Ci którzy wracają z Niemiec , od razu wyłapują tę różnicę , zwłaszcza gdy nie znają drogi i muszą liczyć na drogowskazy . Jak w przysłowiowym " czeskim filmie " , informacje jeśli już są , to niejednoznaczne , spóznione . Np. na jednym skrzyżowaniu jest jakaś informacja , ale zaraz na następnym , już jej nie ma. Co wprowadza niepotrzebne zdenerwowanie , dezorientację . Bo jak zawrócić np. na płatnej autostradzie jeśli info było fatalne. Postawię ryzykowną tezę . Może Polacy / przynajmniei ci od dróg/ są mniej inteligentni od Szwabów?
Wyjazd (ale to kiedyś) z Jastrzębia na Katowice i dalej do Warszawy był wielkości formatu A2 (kierunek Warszawa) a drogówka nie potarfiła wyjaśnić jak jechac do drogi na Warszawę. Nie jest aż tak źle, chociaż może być lepiej jeszcze.
za to pisze LVIV , pytam dlaczego n ie po polsku Lwów ?
Hi guys if you are face some connectivity problem to set the clock on desktop https://setclockwindows.com/ you have choose the one interested option on same user guide line.
Panie, zjazd na autostradzie na Przemyśl jest ch.u.... oznaczony.Najpierw wezeł Przemyśl, później tablica Przemyśl, Jarosław... a ostatnia tablica to Jarosław, Przemyśl - ludzie głupieją i jadą dalej! Nie można uzyć małej kosmetyki i napisać Przemyśl, jarosław ????
Lokalni parlamentarzyści zainteresowani są wojenką partyjną w Warszawce dbając tylko o własne apanaże, o istnieniu regionu przypominają sobie w kampanii wyborczej co cztery lata. Samorządowcy, fachowcy od marketingu patrzą by tylko odpalić 8-m godzin na posadce i do domciu .
To nie tylko problem "Przemyśla" . W Polsce w/g wielu kierowców , jest barzdo złe oznakowanie kierunków jazdy , nawet na prostych - jakby się wydawało skrzyżowaniach . Nikt tak naprawdę nie wie dlaczego . Ci którzy wracają z Niemiec , od razu wyłapują tę różnicę , zwłaszcza gdy nie znają drogi i muszą liczyć na drogowskazy . Jak w przysłowiowym " czeskim filmie " , informacje jeśli już są , to niejednoznaczne , spóznione . Np. na jednym skrzyżowaniu jest jakaś informacja , ale zaraz na następnym , już jej nie ma. Co wprowadza niepotrzebne zdenerwowanie , dezorientację . Bo jak zawrócić np. na płatnej autostradzie jeśli info było fatalne. Postawię ryzykowną tezę . Może Polacy / przynajmniei ci od dróg/ są mniej inteligentni od Szwabów?