Mieszkańcy domu jednorodzinnego typu bliźniak – dwie rodziny i samotna kobieta – w Korytnikach w gminie Krasiczyn w niedzielne (21 lutego br.) popołudnie stracili dach nad głową. Na poddaszu wybuchł pożar. Na szczęście nikt nie zginął, ale budynek nie nadaje się obecnie do zamieszkania. W internecie trwa zbiórka pieniędzy na jego jak najszybszy remont. Potrzeba 30 tys. zł.
Do pożaru doszło 21 lutego br., ok. godziny 16.15. To wówczas dyżurny JRG Komendy Miejskiej Straży Pożarnej w Przemyślu otrzymał zgłoszenie o pożarze domu w Korytnikach w gminie Krasiczyn.
Na miejsce zdarzenia jako pierwsze przybyły dwie jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej w Krasiczynie, za moment dwa zastępy strażaków z Komendy Miejskiej PSP z Przemyśla. Łącznie 18 strażaków. Na miejsce przyjechało także pogotowie ratunkowe.
– Paliła się kuchnia na poddaszu domu jednorodzinnego. To pomieszczenie o wymiarach pięć na cztery metry. Paliła się również drewniana konstrukcja dachu. Ze względu na brak dostępu musiała zostać ściągnięta część poszycia dachowego. Około 30 metrów kwadratowych. Ogień zniszczył także łazienkę i pokój na parterze, który został zalany – powiedział rzecznik prasowy KM PSP w Przemyślu młodszy brygadier Grzegorz Latusek.
Kiedy wybuchł pożar, wewnątrz domu była jedna osoba. Kobieta w wieku ok. 50 lat. Pozostali domownicy opuścili swoje mieszkania i jeszcze przed przyjazdem strażaków po drabinie wynieśli wspomnianą kobietę. Była przytomna. Podtruła się dymem, doznając poparzeń. Pogotowie ratunkowe przetransportowało ją do Wojewódzkiego Szpitala im. św. o. Pio w Przemyślu.
– Nie jest znana nawet prawdopodobna przyczyna pożaru. Nie ma więc co dywagować. Po ugaszeniu pożaru pomieszczenia nie nadawały się do zamieszkania. Część dachu została zabezpieczona przez strażaków potężną plandeką. Na miejscu byli obecni przedstawiciele krasiczyńskiego urzędu gminy i to oni zorganizowali pomoc dla osób tam mieszkających. Wstępne straty kierujący akcją gaśniczą ocenił na około 60 tysięcy złotych – dodał mł. bryg. G. Latusek.
Jak już wspomnieliśmy, na miejscu zdarzenia byli obecni przedstawiciele krasiczyńskiego urzędu gminy. Wójt gminy Tadeusz Bobek zapewnia, że rodziny nie zostaną pozostawione samym sobie.
– Chcemy pomóc w wymianie konstrukcji dachu. Planujemy dofinansowanie remontu domu. Mamy w tej sprawie spotkanie w urzędzie gminy. Pomieszczenia w tym domu nie nadają się na razie do ponownego zamieszkania. Jedna z tych osób przebywa w szpitalu, dwóm rodzinom proponowaliśmy miejsca w Specjalistycznym Ośrodku Wsparcia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie w Korytnikach, ale zdecydowali się tymczasowo zamieszkać u swoich rodzin – powiedział wójt T. Bobek.
Z inicjatywy mieszkańców Korytnik na stronie internetowej zrzutka.pl trwa zbiórka pieniędzy na pomoc pogorzelcom. Potrzeba 30 tys. zł.
„21 lutego 2021 r. miał miejsce pożar domu typu bliźniak, który zamieszkują 3 rodziny. Jedna osoba została ranna i przebywa w szpitalu. Dom na chwilę obecną nie nadaje się do zamieszkania, rodziny z dziećmi zostały pozbawione miejsca pobytu. Spaleniu uległ dach oraz poddasze. Dom wymaga jak najszybszego remontu (część została zalana przy akcji gaśniczej). Serdecznie zachęcamy do udzielania pomocy!” – czytamy m.in. na stronie tego portalu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Nikomu nic się nie stało tylko dach się zepsuł bo był stary i zaraz dramat. Dramatyczne to są te wasze artykuly. Jak się chce mieszkać w domku to trzeba się liczyć z takimi rzeczami, ludzie z blachy łowiska nie mają takich niespodzianek, nikt nie broni.
Nikomu nic się nie stało tylko dach się zepsuł bo był stary i zaraz dramat. Dramatyczne to są te wasze artykuly. Jak się chce mieszkać w domku to trzeba się liczyć z takimi rzeczami, ludzie z blachy łowiska nie mają takich niespodzianek, nikt nie broni.