Reklama

Dwa filmy – dwa światy

05/10/2015 10:21

Fajne filmy niedawno widziałem. Amerykański i polski. Ten sam temat. Kiedy mija wiek średni i człowiek wchodzi w smugę cienia, zaczyna się zastanawiać, czy ma coś jeszcze przed sobą oprócz tak zwanego końca. Kobieta i mężczyzna. Oba filmy pokazują, jak w jesieni życia budzi się w człowieku chęć do życia.

Nie są to, co prawda, motyle w brzuchu, ale coś zbliżonego do tego stanu, można rzec – w rustykalnej postaci. Amerykański obraz to „Lepiej późno niż później”.  Jack Nicolson, w parze z Diane Keaton. Oboje mają już swoje lata. Potrzebne są już okulary i tym podobne dodatki.  On jest już po zawale, ale romanse dalej mu w głowie. Zamożny, ale co z tego. Boi się co dalej. Ona jest pisarką. Zapomniała, co to mężczyzna obok. W łóżku i przy stole. Zgrabnie to wszystko pokazane i smacznie zagrane. W końcu bohaterowie odnajdują się. Nocą w Paryżu. Polski film to „Piąta pora roku”. Znakomita Ewa Wiśniewska i taki sam Marian Dzięgiel. Ona traci Edwarda, malarza i życiowego partnera. On jest górnikiem na emeryturze, który gra na trąbce. W orkiestrze i w klubie „50 plus”. Wyruszają nad morze. Starym mercedesem. Po drodze masa przygód. I dwa różne światy.

Ona – trochę egzaltowana, traktuje szorstkiego Ślązaka z wyższością. Ale samotność obojga i potrzeba bliskości zwycięża. W końcu się odnajdują. Wieczorem na rynku jakiegoś śląskiego miasteczka. Ona czeka w blasku latarni ulicznych, a on podchodzi, grając na trąbce jej ulubioną melodię. W obu filmach koniec jak w bajce. Żyli długo i szczęśliwie. Choć temat ten sam, a aktorzy najlepsi, oba obrazy to dwie różne bajki. Akurat bohaterowie made in USA są bogatsi, a nasi biedniejsi, ale to nie to różnicuje te historie. Amerykanie mają ten wieczny uśmiech przyklejony do twarzy. U nas za to ta słowiańska nostalgia. Odmienność  mentalna i obyczajowa widoczna tym bardziej, kiedy filmy ogląda się jeden po drugim. Widać, ile mamy jeszcze do odrobienia lekcji z radości życia. Skrzyżowanie tych par byłoby ryzykowne. Tak samo jak zderzenie nocnego Paryża z szarymi falami Bałtyku. Jedno jest pocieszające. Aktorzy daliby radę. 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości