Nie da się ukryć, że lato w tym roku było wyjątkowo suche i gorące. Ekstremalne temperatury i skąpe opady deszczu dają się we znaki nie tylko nam – cierpią również rośliny, które w taką pogodę marnieją w oczach! Aby nasz ogród odżył i cieszył oko aż do zimy, musimy dostarczyć mu odpowiednią dawkę wilgoci.
Efektywne nawadnianie roślin ogrodowych to wbrew pozorom sprawa niełatwa. Szacuje się, że ich dobowe zapotrzebowanie na wodę wynosi około 4 – 5 l/m kw., ale różni się w zależności od gatunku i fazy rozwoju. Niektóre nawet podczas suszy pozostają w stosunkowo dobrej formie, podczas gdy inne, zwłaszcza młode i delikatne, są bliskie uschnięcia. Wobec tego rzadziej podlewamy rośliny ukorzenione głęboko (przede wszystkim drzewa i krzewy), gatunki o zredukowanych blaszkach liściowych oraz wytwarzające warstwę ochronną na liściach (włoski, wosk). Szczególnej troski wymaga natomiast większość kwiatów, jednoroczne byliny, rośliny młode i delikatne, te o bujnym listowiu. Nie zapominamy także o trawniku, który w okresie upałów dość szybko traci swoją dekoracyjność.
Najlepszą porą do podlewania jest wczesny poranek lub wieczór, kiedy temperatura jest umiarkowana, a nasłonecznienie niewielkie. Lepiej jest podlewać rzadziej, ale dłużej i obficiej, tak aby woda dotarła do warstwy gleby, w której znajduje się największa masa korzeni: 15 – 20 cm w przypadku rabat i trawnika, 30 – 40 w przypadku drzew i krzewów. Aby zwiększyć efektywność nawadniania, warto zastosować ściółkowanie korą lub żwirem, co ograniczy utratę wody przez parowanie.
W przypadku rozległych działek dokładne nawodnienie może zająć nawet kilka godzin – w takich przypadkach warto się zastanowić nad instalacją systemu automatycznego nawadniania, co pozwoli zaoszczędzić nie tylko czas, ale i w znacznym stopniu ograniczy straty wody, której w okresie susz i upałów mamy i tak za mało.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze