Ferie zimowe to okres, kiedy dzieci odpoczywają od codzienności szkolnej, a rodzice najczęściej zastanawiają się, co mogą zrobić dla swoich pociech, by uatrakcyjnić im dwa tygodnie wolnego. Z pomocą pośpieszyły instytucje kulturalne, ale też szkoły. Jarosławianie nie mogą jednak liczyć na aktywny wypoczynek na miejskim lodowisku. Nieco zawęziła się im też możliwość korzystania z basenowych atrakcji.
Poza organizacją zajęć i półkolonii w poszczególnych szkołach w mieście szeroką ofertę prezentuje Towarzystwo Przyjaciół Dzieci, mieszczące się przy osiedlu Jagiellonów. Stacjonarne zimowska odbywają się tu w dwóch terminach.
Poza zajęciami na miejscu planowane są także wyjścia i wycieczki autokarowe. Poszerzyć wiedzę i rozwinąć pasję można także na popołudniowych spotkaniach w[paywall] Stowarzyszeniu Miłośników Jarosławia. Planowane są warsztaty historyczne i archeologiczne, a w środy dzieci, ale także rodzice i opiekunowie mogą się udać na partię szachów.
Z kolei JOKiS zaprasza m.in. nascrapbooking, warsztaty muzyczno-plastyczne, spektakle oraz grę planszową „Na jarmarkowym szlaku. W bibliotece na najmłodszych przygotowano takie atrakcje, jak: plebiscyt czytelniczy, dzień popcornu, planszówki i konsola do gier. Wszystko bezpłatnie.
Centrum Kultury i Promocji opracowało ciekawy program dla chętnych, obejmujący zwiedzanie miejskich podziemi oraz questing po mieście – wszystko za symboliczną, kilkuzłotową opłatą.
Tak brzmi jeden z komentarzy na portalu społecznościowym przy wpisie na profilu miasta, w którym znajdujemy informację, że w ferie zimowe i cały sezon jarosławianie nie mogą liczyć na aktywny wypoczynek na miejskim lodowisku.
„W związku z drastycznym wzrostem cen energii z przykrością informujemy, że w tym sezonie nie będzie czynne lodowisko miejskie, a na terenie krytej pływalni do odwołania nie będą uruchamiane dodatkowe atrakcje” – czytamy na portalu.
Mieszkańcy w swoich komentarzach nie pozostawili suchej nitki na władzach. Nazwanie burmistrza „cesarzem” i wytykanie mu błędów, wskazywanie na wiceburmistrzów, których urząd według wypowiadających się jest zbędny to tylko wierzchołek góry lodowej złości i pretensji.
Mieszkańcy są zbulwersowani, że przy takiej niewielkiej ofercie atrakcji na wolnym powietrzu oszczędności szuka się na miejskim lodowisku, które w okresie ferii jest zwykle oblegane.
W tym roku jarosławianie będą więc musieli wyjechać za miasto – w wielu gminach funkcjonują lodowiska przy szkołach i często są one bezpłatne.
Pod hasłem „Nie ma nudy” organizowane są spotkania w Miejskim Ośrodku Kultury w Radymnie. Część z nich jest płatna, ale na przykład za pokazy filmowe klubu Sokół odbywające się co kilka dni płacić nie trzeba.
Centrum Kultury, Sportu i Turystyki w Pruchniku proponuje najmłodszym w dwóch grupach wiekowych spotkania stacjonarne oraz pieszy rajd „Spacer Włóczykija”.
Lubaczów w ramach ferii zimowych zaprasza na autokarową wycieczkę do Rzeszowa, Przeworsk na poranki kinowe i spotkania w bibliotece. Szczegółowych informacji należy szukać w poszczególnych instytucjach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze