Jeden z największych zakładów pracy w Przemyślu, zatrudniający ponad 300 osób – „Fibris” SA, zaprzestał produkcji płyt drewnopochodnych. Z powodów finansowych. Zadłużenie dawno przekroczyło 100 mln zł. Zakład od kilku tygodni stoi, ale władze spółki rozpoczęły mozolny proces restrukturyzacji. Oby zakończył się powodzeniem i wznowieniem działalności!
„Fibris” SA to dawne Zakłady Płyt Pilśniowych. Zakład legenda w Przemyślu, o wielkiej tradycji, który trwale wpisał się w krajobraz nadsańskiego miasta. Zakład, w którym pracowały całe pokolenia Przemyślan (choć nie tylko). Dziadkowie, synowie i wnuki…
Firma została założona w 1959 r. zarządzeniem ministra leśnictwa i przemysłu drzewnego. Po 5-letnim okresie budowy – w 1964 r. – doszło do rozruchu pierwszych dwóch linii produkcyjnych płyt twardych. W grudniu 1970 r. uruchomiona została linia produkcyjna płyt porowatych, a jako ostatni pracę rozpoczął oddział płyt twardych lakierowanych i było to w 1976 r. W ciągu swojej ponad 50-letniej działalności linie produkcyjne poddawane były gruntownym modernizacjom, a efektem tego było zwiększenie ogólnych mocy produkcyjnych, a także znaczące wprowadzenie nowoczesnych rozwiązań technicznych i technologicznych.
1 kwietnia 1994 r. zakład przekształcił się z przedsiębiorstwa państwowego, jakim do tej pory był, w jednoosobową spółkę Skarbu Państwa. 12 września 1995 r. akcje spółki trafiły do Narodowych Funduszy Inwestycyjnych. Rolę funduszu wiodącego dla ZPP SA pełnił Narodowy Fundusz Inwestycyjny „Fortuna” SA. W 2000 r. Zamojskie Fabryki Mebli SA w Zamościu nabyły pakiet większościowy akcji spółki (61,09 procent). Trzy lata później pakiet większościowy nabyła rodzina Golików. Prezesem spółki został Krystian Golik. 22 lipca 2004 r. doszło do zmiany nazwy. Zakłady Płyt Pilśniowych SA stały się spółką „Fibris”. W 2009 r. do użytku oddana została trzecia linia produkcyjna płyt twardych i dzięki temu moce przerobowe zakładu były wysokie jak nigdy przedtem...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 69% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.To jest tragedia,która rozlewa się po całym kraju, wszędzie upadłości i likwidacja w rzeszowskiej spółce drobiarskiej nie wypłacili pensji za luty i marzec, w łódzkiej firmie produkującej materace właściciel Portugalczyk zwiał ,nie ma nikogo w kadrach i księgowości,nie nikogo kto wypisał by świadectwo pracy, nie ma komu wręczyć wypowiedzenie, ludzie nie otrzymali wynagrodzeń w ostatnich miesiącach i płaczą z rozpaczy. A politycy zajęci utrzymaniem się w korycie i dojeniem ile się da. Właściciel Zondacrypto, ostatniej afery finansowej uciekł do Izraela, jakoś to nie dziwi,chyba nikogo. A wojna wisi na włosku.
To jest tragedia,która rozlewa się po całym kraju, wszędzie upadłości i likwidacja w rzeszowskiej spółce drobiarskiej nie wypłacili pensji za luty i marzec, w łódzkiej firmie produkującej materace właściciel Portugalczyk zwiał ,nie ma nikogo w kadrach i księgowości,nie nikogo kto wypisał by świadectwo pracy, nie ma komu wręczyć wypowiedzenie, ludzie nie otrzymali wynagrodzeń w ostatnich miesiącach i płaczą z rozpaczy. A politycy zajęci utrzymaniem się w korycie i dojeniem ile się da. Właściciel Zondacrypto, ostatniej afery finansowej uciekł do Izraela, jakoś to nie dziwi,chyba nikogo. A wojna wisi na włosku.