Reklama

Od sześciu lat montują światłowód! Kable na słupach już są…


W tym roku mija dokładnie sześć lat od chwili, kiedy mieszkańcom malowniczej, cichej i spokojnej miejscowości Puchacze w gminie Horyniec-Zdrój firma Voice Net z Rzeszowa obiecała dostęp do internetu, a i znacznie lepszy zasięg telefonii komórkowej. Póki co na obiecankach się skończyło. No i na liniach światłowodu, którego kable wiszą na słupach.


Większość mieszkańców tej miejscowości wykazuje się wyjątkową cierpliwością. Czekają, czekają, mając nadzieję, że wreszcie i do nich dotrze cywilizacja. A w zasadzie normalność w XXI przecież wieku. Niektórym jednak nerwy puszczają. Nie są w stanie nad nimi zapanować, widząc słupy i światłowodowy kabel, który miał im przynieść tyle szczęścia. Jedną z takich osób jest Mirosław Szałata. Wspólnie z żoną od niemal 18 lat są właścicielami działki w Puchaczach. Niemal na samym końcu wsi, tam, gdzie kończy się asfaltowa droga. Tam, w tym cichym miejscu wybudowali całoroczny domek. Mieli się nawet zamiar tam osiedlić na stałe. Są jednak dwa problemy, z powodu których jeszcze mieszkają na Pomorzu.

– Pierwszy to brak internetu, drugi – bardzo słaba łączność telefoniczna. Przyjeżdżamy więc tutaj dwa, trzy razy w roku, choć czasem częściej. Rokrocznie rodzina, a zwłaszcza nasza kilkunastoletnia wnuczka, która spędza tutaj wakacje, ma koleżankę i kolegów

Reklama

– powiedział.

Przed sześciu laty, gdy przyjechali kolejny raz wiosną, dowiedzieli się, że firma Voice Net z Rzeszowa zbierała zgody na wejście na prywatne posesje, bo miała kłaść światłowód i będzie internet!

Jeszcze do ubiegłego roku przed Urzędem Gminy w Horyńcu-Zdroju stał billboard z reklamą Voice Netu: telewizja, internet, GSM. Największa sieć na Podkarpaciu! Fot. zbiory własne

Jaskółka, która wiosny nie uczyniła

– Hura, zakrzyknęliśmy wszyscy! Żona, na którą jest nieruchomość, natychmiast wysłała skan zgody. Był 2021 rok. Co najmniej dwa, trzy razy w roku dzwoniłem do firmy z pytaniem: kiedy? Odpowiedzi były do pewnego czasu zabawne: w marcu mówiono, że do czerwca, lipca, w lipcu, że do listopada, a w listopadzie – że wiosną. I tak przez trzy lata...

Reklama

– wspomina pan Mirosław...

Płatny dostęp do treści

Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się

Pozostało 61% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 11/06/2026 18:05
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości