Reklama

Gaz, ropa, węgiel. Taniej nie będzie

22/04/2022 14:39

Rozmowa tygodnia z Wojciechem Jakóbikiem, analitykiem sektora energetycznego, redaktorem naczelnym BiznesAlert.pl.

Duże zakłady korzystają przede wszystkim z polskiego węgla, ale skąd weźmie go zwykły Kowalski, który kupował ten rosyjski?[paywall]
– Węgiel rosyjski był najtańszy i dlatego wygrywał nawet z naszym, krajowym. Natomiast musimy zrozumieć, że w obecnej sytuacji węgiel rosyjski, rozprowadzany po Polsce przez różnych kontrowersyjnych pośredników, nie ma racji bytu. Żebyśmy nie musieli płacić jeszcze więcej za rok czy dwa, należy powstrzymać Władimira Putina. A możemy to zrobić, zatrzymując dostawy z Rosji. W Polsce pojawi się węgiel z innych kierunków: Australii, Kolumbii, RPA, Indonezji. Ale także z krajowego wydobycia. Aktualizacja strategii energetycznej Polski zakłada, że zostanie czasowo zwiększone wydobycie, żeby uniknąć kryzysu dostaw. Jesteśmy w stanie poradzić sobie z tym jeszcze tej wiosny.

Reklama

Jak zastąpimy gaz z Rosji?

– Polska od dawna ma plan pożegnania się z rosyjskim gazem. Nie ma więc mowy o jakiejś rewolucji; co najwyżej o przyspieszeniu tych planów. Kontrakt jamalski z Gazpromem był niekorzystny. Jego termin upływa z końcem tego roku i nie będzie przedłużany. Mamy w Świnoujściu terminal LNG o przepustowości 6, 3 mld m sześć., połączenia z sąsiadami, które są w stanie zapewnić prawie 10 mld m sześć. gazu rocznie. Pod koniec roku będzie gotowy gazociąg Baltic Pipe o przepustowości 10 mld m sześć., który umożliwi transport gazu z Norwegii. Przyspieszone ma zostać sprowadzenie pływającego terminalu o przepustowości 6,1 mld m sześć. do Zatoki Gdańskiej. W optymistycznym scenariuszu Polska nie tylko zapewni gaz sobie, ale także sąsiadom, na przykład Niemcom, które nie mają swojego terminalu LNG.

Reklama

A ropę skąd weźmiemy?

– Jesteśmy w stanie porzucić kierunek rosyjski, jednak nie bez kosztów. Ropa ma różny skład chemiczny – i w zależności od tego, jakiej użyjemy, takie produkty uzyskamy. Natomiast modernizacja rafinerii, wykorzystanie zapasów i dywersyfikacja w kierunkach, które od wielu lat są brane pod uwagę – USA, Bliski Wschód, kraje afrykańskie – pozwolą nam się uniezależnić od Rosji do końca tego roku.

Jak te poczynania wpłyną na ceny?

– Musimy zaakceptować, że taniej nie będzie. Zresztą, długoterminowy trend zwyżek cen surowców na światowych giełdach mamy właściwie od zeszłorocznych wakacji. Nie odwróci się, a raczej może się pogłębić, bo kryzys energetyczny, podsycany przez Rosję, podnosi ceny wszystkiego. Natomiast nie jesteśmy bezradni: mamy mechanizmy unijne i krajowe, które będą ograniczać wpływ drożyzny na nasze portfele: ulgi w podatku VAT i akcyzie, dodatek energetyczny, regulowane, zaniżone taryfy na energię i gaz.

Reklama

Mówimy o samodzielnej decyzji Polski, natomiast jakie są szanse na embargo unijne na dostawy paliw z Rosji?

– Na razie nie ma konsensusu państw członkowskich w tej kwestii. Za embargiem są Polska, Litwa, Łotwa. Grupa państw, zatrwożonych tym, co dzieje się na Ukrainie i chcących powstrzymać Władimira Putina, rośnie. Ale jest też grupa krajów dalece bardziej zależnych od surowców rosyjskich: Austria, Niemcy oraz Węgry, które wetują takie rozwiązania. Natomiast dalsza agresja rosyjska może dać kolejne argumenty, które przekonają te państwa do drastyczniejszych kroków.

Reklama

Niemcy czy Austria rzeczywiście nie poradzą sobie bez rosyjskiego gazu?

– To kwestia ceny. Politycy z krajów obawiających się unijnego embarga mówią wprost, że boją się utraty dobrobytu swoich społeczeństw. Tylko że polityka adekwatnej odpowiedzi na to, co robi Władimir Putin, zawsze będzie się wiązała ze spadkiem dobrobytu w Europie. Będzie to jednak mniejszy spadek niż notowany obecnie na Ukrainie, bombardowanej każdego dnia – i mniejszy niż cena, którą ponieślibyśmy, gdyby wojna rozprzestrzeniła się na całą Europę. Embargo to najsilniejsza odpowiedź gospodarcza na to, co robi Rosja. Im szybciej zadziałamy, tym mniej zapłacimy za awanturę Putina na Ukrainie. Jeśli zawiodą rozwiązania ekonomiczne, zostaną tylko militarne, a NATO tego nie chce.  


Małgorzata Mazur
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości