Restauracja „Jaglanka” istnieje na mapie przemyskich lokali gastronomicznych już 3 rok. Właścicielka Stanisława Kościelna oddała mu całe serce, marzenie o prowadzeniu własnej restauracji konsekwentnie realizuje od momentu otwarcia. Właśnie kolejny raz stanęła przed wielkim wyzwaniem. Przetrwać koszmarnie trudną sytuację, wynikającą z trwającej pandemii i wprowadzonych w związku z nią obostrzeń, nie będzie łatwo, ale nie traci optymizmu. Na klientów już czeka gotowa oferta świątecznych specjałów na wigilijny stół.
– „Jaglanka” to moje „dziecko” – opowiada właścicielka S. Kościelna. Najpierw był to maleńki lokal z trzema stolikami przy ulicy Rejtana. Interes się kręcił i w niedużym lokalu zaczynało brakować miejsca.
– Zawsze marzyłam o własnej restauracji i cały czas gdzieś tam chodziło mi po głowie, żeby otworzyć taki lokal. Trochę przez przypadek dowiedziałam się, że jest wolny lokal w Przemyskim Ośrodku Sportu i Rekreacji przy Mickiewicza. Stanęłam do przetargu jako jedyna i udało się. Wystartowaliśmy w Sylwestra, zaczynając od razu od dużej imprezy. Nazwa lokalu jest od początku taka sama, choć bałam się, że nie będzie pasować do nowego, eleganckiego miejsca, ale chyba niepotrzebnie, bo większość klientów tak nas kojarzyła i sugerowali, że zmiana nie ma sensu, bo i tak będą mówić, że „idą do Jaglanki”, więc zostało po staremu – opowiada o początkach restauracji właścicielka.
Nazwa ma zresztą swoje źródło. Kasza jaglana jeszcze w pierwszej lokalizacji, na Rejtana, była bazą wielu serwowanych dań, a teraz nadal jest częścią niektórych zestawów. Gołąbki z kaszy jaglanej czy kasza jaglana z warzywami bywają w ofercie jako zestaw dnia.
Obecnie zatrudnia 4 osoby, sama wraz z mężem też bierze na siebie dużo obowiązków związanych z prowadzeniem restauracji.
– Żyjemy w niepewności, co dalej. Jak większość osób z branży liczymy na pomoc od rządu. A pieniądze są potrzebne na już, ludziom trzeba zapłacić za pracę, trzeba opłacić czynsz, ogrzewanie – wylicza.
– Podczas wiosennego lockdownu mieliśmy spadek obrotów na poziomie 40 procent w porównaniu do tego samego okresu roku poprzedniego. W styczniu i lutym branża jeszcze funkcjonowała, ludzie się bawili, od marca nastąpiło tąpnięcie. Potem, w okresie letnim, było lepiej, ale też odczuwalny był pewien spadek zainteresowania klientów, wynikający z obaw o własne zdrowie. Teraz znowu mamy powtórkę sytuacji z wiosny i spadek dochodów rzędu 40 procent, a w listopadzie nawet i więcej. Nie dopuszczam do siebie myśli, że moglibyśmy tego nie przetrwać – mówi właścicielka „Jaglanki”, nie kryjąc obaw.
Obecnie utrzymuje zatrudnienie na dotychczasowym poziomie. Jak mówi, dla komfortu pracy przydałyby się jeszcze 2 dodatkowe osoby, ale aktualna sytuacja nie pozwala na realizację takich planów.
– Dwie osoby są ze mną niemal od samego początku: to moja córka i jeszcze jedna pracownica. Zawsze mogę na nich polegać. Całemu personelowi należą się zresztą słowa uznania i podziękowania, bo dzielnie mnie wspierają i nie chciałabym zderzyć się z sytuacją, że w związku z tym, co się teraz dzieje, będę musiała im podziękować i zostać sama na polu walki – dodaje.
Nie szczędzi też słów podziękowania dla męża, który wspiera ją od samego początku.
Jak zwykle „Jaglanka” ma też w ofercie dania świąteczne. Zamówienia już można składać. W świątecznym menu są: uszka, pierogi ruskie, z nadzieniem z kaszy jaglanej, gryczanej, kapusty i mięsa, gołąbki (tradycyjne i z ziemniakami), krokiety, sosy (śmietanowo-cebulowy, grzybowy), tradycyjny barszcz, studzienina, ryba po grecku, smażony karp.
W tym roku właścicielka proponuje także sarmale – danie, które pochodzi jeszcze z przepisów jej babci. To gołąbki robione z liści ukiszonej kapusty z sosem grzybowym, zapiekane w piekarniku. – Są przepyszne. Smakują wyśmienicie także na drugi dzień, podsmażone na maśle – zachwala pani Stanisława.
Realizowane są też zamówienia na ciasta, jeśli klient takowe sobie zażyczy. Najczęściej są to makowce, serniki czy ciasteczka. Pełną ofertę „Jaglanki” można znaleźć na profilu facebookowym lokalu i uzyskać pod numerem tel. 690 811 008.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.YOUTUBE.COM - DEBATA: ZAWIERZĘTA NALEŻY WYKLUCZYĆ Z MENUYOUTUBE.COM - MISTYCYZM 13 - WEGETARIANIZMEKSPERT: ZAKAŻENIA ODZWIERZĘCE SĄ NAJCZĘSCIEJ WIRUSOWE - PORTALSPOZYWCZY.PLWEGWTARIANIE I WEGANIE - POLSKA - FACEBOOK.COM
Tak bo ma ręce nie tak jak Ty jebany lewaku który chowasz się za portalem..
Szanowna Pani zgodnie z powiedzeniem - jak dba, tak ma. Nie szanuje pracowników, oszczędza na porcjach, oczami wywraca kiedy klient śmie o coś zapytać. Lista jest niestety długa. To wszystko składa się na 'sukces' owej Pani. Odrobina pokory i szczypta szacunku do drugiej osoby nigdy nie zaszkodzi :)
Bardzo dobre jedzonko jak u mamy , mam nadzieje ze dacie rade i jeszcze was odwiedze ! pozdrawiam i zycze wszystkiego dobrego !
Tak gotuje. Pyszne obiadki w domu ????
Wiesiek też gotuje ?
YOUTUBE.COM - DEBATA: ZAWIERZĘTA NALEŻY WYKLUCZYĆ Z MENUYOUTUBE.COM - MISTYCYZM 13 - WEGETARIANIZMEKSPERT: ZAKAŻENIA ODZWIERZĘCE SĄ NAJCZĘSCIEJ WIRUSOWE - PORTALSPOZYWCZY.PLWEGWTARIANIE I WEGANIE - POLSKA - FACEBOOK.COM
Tak bo ma ręce nie tak jak Ty jebany lewaku który chowasz się za portalem..