Reklama

Gmina nie zostawi mieszkańców Posady Rybotyckiej bez komunikacji

Przez dwa i pół miesiąca władze gminy Fredropol otrzymywały rządowe dopłaty do nierentownych przewozów autobusami PKS-u. Korzystali z tego mieszkańcy tych miejscowości, do których nie docierał żaden środek komunikacji publicznej czy prywatnej. Dofinansowanie się skończyło, przewozy także.

W drugiej połowie ubiegłego roku, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców, władze gminy Fredropol – podobnie jak kilkadziesiąt innych na Podkarpaciu – wystąpiły do wojewody podkarpackiego o objęcie w 2019 r. gminy dopłatą do przewozów autobusowych o charakterze użyteczności publicznej[paywall]. 2 października 2019 r. w tamtejszym urzędzie gminy odbyło się spotkanie wójta Mariusza Śnieżka z prezesem Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej sp. z o.o. w Przemyślu Tomaszem Susem. Celem było ustalenie najdogodniejszej dla mieszkańców całej gminy Fredropol sieci połączeń autobusowych obsługiwanych przez PKS Przemyśl.

Autobusy zaczęły docierać do miejsc, które do tej pory nie miały żadnego połączenia ze światem, m.in. do Posady Rybotyckiej. Mieszkańcy byli zadowoleni, pomysłodawcy również. Nastał jednak nowy, 2020 rok. Program dopłat się skończył i... ponownie pojawił się problem. Mieszkańcy Posady Rybotyckiej znowu zostali pozbawieni komunikacji.

Reklama

– Autobusy kursowały jakieś dwa miesiące. Było dobrze. Znacznie łatwiej, choć moim zdaniem rozkład nie do końca był przemyślany. Łącznie było pięć kursów.  Jeden z nich o godzinie 4.33. Autobus jechał pusty, bo i kto o tej porze gdzieś się wybiera? – komentował jeden z mieszkańców Posady Rybotyckiej. – Z nowym rokiem pozbawiono nas jednak tych połączeń. Rozmawiałem z wójtem, który twierdzi, że to PKS nie za bardzo się kwapi do kontynuacji. Byłem więc i w PKS-ie, gdzie usłyszałem, że złożyli władzom gminy ofertę. 700 złotych miesięcznie za dwa kursy. To trochę śmieszne pieniądze. W zimie kursy są bardzo potrzebne. Osoby starsze muszą iść aż trzy kilometry do najbliższego przystanku. Mamy nadzieję, że mimo wszystko nie pozostawią nas bez jakiegokolwiek dostępu do świata – dodał.

Będzie autobus do Posady

Kierownik referatu inwestycji w Urzędzie Gminy w Fredropolu Sebastian Kątek wyklucza najgorszy scenariusz. – To prawda, że od nowego roku do Posady Rybotyckiej nie jeżdżą już autobusy PKS-u. Skończył się program rządowych dopłat do nierentownych kursów, a sami nie jesteśmy w stanie ich utrzymać. Przeanalizowaliśmy wspomniane dwa miesiące ubiegłego roku pod względem liczby sprzedanych biletów. W listopadzie sprzedało się ich 47, w grudniu kilkanaście mniej. Nie ma szans, aby to funkcjonowało w takiej formie. Rozmawiamy jednak z PKS-em o dalszej współpracy. Oczywiście będziemy się starać o kolejne dopłaty, kiedy program na bieżący rok ruszy. Niemniej gwarantujemy, że nie pozostawimy mieszkańców, przede wszystkim Posady Rybotyckiej, bez komunikacji. Z pełną odpowiedzialnością zapewniam, że w niedługim czasie będzie tam dojeżdżał jakiś autobus. Najprawdopodobniej będzie to jeden kurs, tam i z powrotem. Z Przemyśla i do Przemyśla. Z innymi miejscowościami naszej gminy nie ma takich problemów, bo albo dociera tam PKS, albo prywatny przewoźnik. Ale o każdej pamiętamy – zapewnił S. Kątek.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama