Sezon letni to czas, kiedy policja notuje najwięcej groźnych incydentów z udziałem hulajnóg. 52 wypadki z udziałem kierujących hulajnogami elektrycznymi podkarpacka policja zanotowała tylko w tym roku. Bilans to 48 rannych i jedno zdarzenie śmiertelne. Dodatkowo 94 kolizje drogowe z udziałem tego typu jednośladów.
Liczba wypadków z udziałem hulajnóg elektrycznych w Polsce rośnie. Podkarpacie także notuje niepokojącą ilość zdarzeń w tym zakresie. Główne czynniki ryzyka to udział dzieci i nastolatków, nadmierna prędkość oraz brak wymaganych przepisami solidnych kasków. Policyjne dane mówią same za siebie: hulajnoga to nie mechaniczna zabawka, lecz pojazd, którego kierowca na drodze jest pełnoprawnym uczestnikiem ruchu. Bez karoserii, poduszek powietrznych i solidnych zabezpieczeń ma marne szanse w zderzeniu z samochodem, a w sytuacji upadku czy kolizji ryzyko uszczerbku na zdrowiu poważnie rośnie. Dlatego policjanci i lekarze biją na alarm, przypominając, że brawura na hulajnodze może się skończyć tragicznie.
Dwa głośne w ostatnim czasie incydenty z udziałem hulajnóg miały miejsce w Przemyślu na początku lipca. Do jednego doszło na ulicy Przemyłsowej, gdzie 15-letni kierujący przewoził na hulajnodze 13-letnią pasażerkę. W wyniku utraty panowania nad jednośldem doszło do jego przewrócenia, a poturbowani nastolatkowie trafili do szpitala. Niestety 13-letnia pasażerka hulajnogi nie miała na głowie kasku. Z kolei na ulicy Mickiewicza 14-latek kierujący hulajnogą elektryczną, jadąc chodnikiem, zderzył się z osobową Hondą wyjeżdżającą z parkingu. Na szczęście uniknął poważnych obrażeń. Podobnych zdarzeń wyliczać można więcej. Dosłownie kilka dni temu (25 lipca) w Rzeszowie 16-latek kierujący hulajnogą zderzył się z szynobusem relacji Rzeszów – Jasionka. Najprawdopodobniej zignorował on sygnalizację świetlną. W efekcie znalazł się w szpitalu.
Jak wynika z policyjnych ogólnopolskich statystyk za ubiegły rok, często w grupie poszkodowanych w wypadkach z udziałem hulajnóg są właśnie nieletni, szczególnie w przedziale wiekowym 7 – 14 lat (stanowili aż 33,7 proc. ogółu poszkodowanych i byli najczęstszym sprawcą wypadków na hulajnogach). Nieco mniej było ich w grupie młodzieży 15 – 17 lat. Ze wszystkich wyszczególnionych przez policję kategorii wiekowych były to pod względem liczebności dwie najliczniejsze grupy poszkodowanych. Biorąc pod uwagę, że mamy właśnie szczyt sezonu, zarówno policjanci, jak i lekarze biją na alarm, uczulając na ryzyko, jakie niesie ze sobą ignorowanie przepisów dotyczących poruszania się hulajnogą elektryczną i podejmowanie ryzykownych zachowań.
– Przypominamy, że hulajnoga elektryczna jest przeznaczona do przewozu wyłącznie jednej osoby. Przewożenie pasażera znacząco zwiększa ryzyko utraty panowania nad pojazdem i może doprowadzić do poważnego wypadku. Osoby do 16 roku życia mają obowiązek korzystania z kasku ochronnego podczas jazdy hulajnogą elektryczną – wylicza mł. asp. Karolina Kowalik, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu.
Reklama
– Apelujemy do rodziców i opiekunów prawnych, by zwracali szczególną uwagę na to, w jaki sposób ich dzieci korzystają z hulajnóg elektrycznych. Warto upewnić się, że młody użytkownik zna przepisy, posiada wymagane uprawnienia i porusza się pojazdem spełniającym normy techniczne. Hulajnoga elektryczna to pojazd, którego użytkowanie wiąże się z odpowiedzialnością – przypomina.
Ze statystyk przemyskiej komendy policji wynika, że od początku tego roku doszło do 7 zdarzeń z udziałem drogowych z udziałem hulajnóg, w których uczestniczyli małoletni.
Na oddziały chirurgii dziecięcej po wypadkach na hulajnogach elektrycznych trafia coraz więcej dzieci i nastolatków. Wachlarz urazów jest szeroki: od lekkich...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 25% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze