12 grudnia w progach Szkoły Podstawowej w Medyce zawitał prapraprawnuk jednego z najwybitniejszych komediopisarzy w historii literatury polskiej.
W wyjątkowym spotkaniu miała okazję uczestniczyć 12 grudnia społeczność Szkoły Podstawowej w Medyce. Było ono możliwe dzięki realizacji autorskiego projektu „Spotkanie z Aleksandrem Fredrą”. Za jego przyczynkiem od września – z inicjatywy polonistki Małgorzaty Chury-Kani i innych nauczycieli polonistów działających w sieci współpracy – w placówce realizowane są różne przedsięwzięcia nawiązujące do życia i twórczości jednego z patronów 2023 roku. Współorganizatorem trzeciego jego etapu był Bartosz Jakubowski ze Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemi Medyckiej, wielki pasjonat dziejów Medyki, autor wystawy zdjęć miejsc związanych z życiem i twórczością poety.
W ramach inicjatywy uczniowie szkoły podjęli u siebie wyjątkowego gościa – Macieja Szeptyckiego, który jest praprawnukiem Fredry. Razem z żoną Katarzyną prowadzi on Fundację Rodu Szeptyckich oraz Dom Komedii Aleksandra Fredry – organizację kultywującą dziedzictwo narodowe największego polskiego komediopisarza i dbającą o zachowanie pamięci o nim. Wielokrotnie powtarza na tego typu spotkaniach, że jego wielki przodek tak doskonale pisał komedie, bo miał nie tylko olbrzymi talent literacki, ale też dar obserwacji ludzi i otoczenia. Zawsze próbował sobie odpowiedzieć na pytanie, jaka historia kryje się za danym człowiekiem. Wyjątkowy gość jak z rękawa sypał anegdotami związanymi z własnym przodkiem. Pokazał też jedną z rodzinnych pamiątek, którymi się opiekuje – egzemplarz talerza, którego odpowiednikiem w przeszłości Fredro rzucał w przypływie emocji.
Swój wkład w przygotowanie wydarzenia miała także szkolna młodzież. Laureaci Powiatowego Konkursu Recytatorskiego „Spotkanie z Aleksandrem Fredrą” wyrecytowali jego utwory, a uczennice klasy siódmej i ósmej na finał zaśpiewały dla gości pastorałkę „Od serca do ucha”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze