Z powodu protestów i blokad dróg na Ukrainie, na dwie doby wstrzymane zostały odprawy na przejściach granicznych. Przywrócono je we wtorek rano. Protesty wciąż jednak trwają. Są one związane ze zmianami ukraińskiego prawa.
Ukraińcy rozpoczęli blokady dróg dojazdowych do przejść granicznych w niedzielę. Najpierw wstrzymano odprawy na przejściu w Korczowej, później doszły do tego kolejne polsko-ukraińskie przejścia graniczne. Przekroczenie granicy samochodem było możliwe tylko w Krościenku i w Budomierzu, jednak i tu co pewien czas były one wstrzymywane na kilka godzin. Natomiast w Korczowej i w Medyce przez dwie doby w kolejkach stało po kilkaset samochodów.
– Bez zakłóceń prowadzona jest odprawa graniczna ruchu pieszego na przejściu granicznym Medyka-Szeginie oraz podróżnych korzystających z międzynarodowej komunikacji kolejowej (przejście graniczne Przemyśl-Mościska) – informowała w poniedziałek mjr Elżbieta Pikor, rzecznik prasowy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej.
Z inicjatywy Wojewody Podkarpackiego Ewy Leniart, Zakład Obsługi Przejść Granicznych uruchomił na przejściu granicznym w Korczowej Punkt Obsługi Podróżnych, w którym zorganizowano miejsce do odpoczynku. Rozdawano także ciepłe napoje.
Straż Pożarna rozstawiła także ogrzewane namioty na MOP w Chotyńcu dla pasażerów autobusów oczekujących na odprawę.
We wtorek rano straż graniczna poinformowała, że zniesiono blokady na wszystkich przejściach granicznych na Podkarpaciu i dokonują one odpraw granicznych. Protest na Ukrainie wciąż jednak trwa. Możliwe więc, że po oddaniu tego tekstu do druku, sytuacja znów się zmieniła.
Blokady po stronie ukraińskiej związane są ze zmianą przepisów celno-skarbowych na Ukrainie. Zgodnie z nimi Ukraińcy, którzy są współwłaścicielami aut zarejestrowanych w Polsce, podczas wjazdu na Ukrainę muszą wpłacić wysoką kaucję. Pomysł ten spotkał się z ostrymi protestami.
TVN24, powołując się na dane Państwowej Służby Fiskalnej w Kijowie z końca 2017 roku, podał, że na Ukrainę wjechało ponad 380 tysięcy pojazdów na zagranicznych numerach rejestracyjnych. Zdecydowana większość z nich wciąż pozostaje w granicach państwa.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Pora zakończyć to eldorado rejestracji na współwłaściciela. Oby ten cyrk w wydziale komunikacji został opanowany.
Przepisy do tej pory były niekorzystne dla Ukrainy ale chyba korzystne dla Polski.
Trzeba będzie szukać parkingu w Przemyślu jak wszystkie autka wrócą do nas. Szkoda że więcej nie zarejestrowali. Brawo..
Pora zakończyć to eldorado rejestracji na współwłaściciela. Oby ten cyrk w wydziale komunikacji został opanowany.
Przepisy do tej pory były niekorzystne dla Ukrainy ale chyba korzystne dla Polski.
Trzeba będzie szukać parkingu w Przemyślu jak wszystkie autka wrócą do nas. Szkoda że więcej nie zarejestrowali. Brawo..