Materiał nie przepuszcza wirusów. Jest przyjazny dla człowieka. Po wypraniu nie traci swoich właściwości. Nadaje się do wielorazowego użytku. Można z niego robić m.in. kombinezony dla służb medycznych czy pokrowce na szpitalne lub więzienne łóżka. Jest bardzo przydatny w domach opieki, hospicjach i hotelach. Materiał „Sanmed” produkowany przez przemyski zakład Sanwil – w dobie epidemii koronawirusa SARS-CoV-2 – podbija świat.
Działający od ponad 45 lat przemyski Sanwil jest największym polskim producentem materiałów powlekanych PU i PCW. Spółka produkuje m.in. materiały skóropodobne na tapicerkę meblową, kontraktową, marynistyczną, materiały odzieżowe i techniczne, obuwnicze oraz medyczne. Niestety, w ostatnich kilku tygodniach z powodu stanu epidemii i wielu obostrzeń, firma nie otrzymuje tylu zamówień co zwykle[paywall]. Ale w firmie nie wyznają znanego skądinąd przysłowia, że mądry Polak po szkodzie. Ostatnia z wymienionych gałęzi działalności ma się znakomicie. Szefostwo spółki postawiło na materiały medyczne, z których jeden stał się z miejsca prawdziwym hitem. To ich wkład w walkę z koronawirusem, ale i pomysł na dobre dni dla firmy. Bo przecież wiadomo, że aspekt ekonomiczny jest niezmiernie ważny. Słowem: jego produkcja częściowo bilansuje spadek zamówień w branży meblarskiej.
Ten hit to wytwarzany przez Sanwil „Sanmed” – materiał powlekany PU przyjazny dla człowieka, spełniający najsurowsze wymagania medyczne, a jednocześnie nieprzepuszczający wirusów. Szefostwo przemyskiej spółki otrzymuje zamówienia i zapytania od firm z całej Polski i Europy. Prowadzą intensywne rozmowy z przedstawicielami władz samorządowych, wojewódzkich oraz placówek ochrony zdrowia.
Z naszego materiału mogą być wykonywane na przykład: kombinezony, parawany czy pokrowce na łóżka szpitalne. Materiał ten nie przepuszcza cząstek fagowych, czyli wirusów. Wyrób spełnia szereg norm europejskich, potwierdzonych odpowiednimi certyfikatami, co jest ważne dla producentów odzieży i sprzętu medycznego. Sanmed jest wodoszczelny, paroprzepuszczalny, nie zawiera związków szkodliwych dla człowieka, jest niedrażniący dla skóry, nietoksyczny – co jest potwierdzone certyfikatami między innymi na biokompatybilność, Oeko-Tex czy atestem Państwowego Zakładu Higieny – wyliczył kierownik sprzedaży krajowej na Region Południowy oraz kierownik marketingu Sanwil sp. z o.o. Dariusz Krawczuk.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Sanwil był / jest / zakładem chemicznym, za komuny zapewne miał swoje przeznaczenie na wypadek "W". Dobrze że robią ten materiał niemniej dziwi mnie że nie poszli dalej tzn. nie zaczęli produkcji środków wirusobójczych a przecież mają laboratoria, urządzenia mieszalnicze w których można było mieszać wszystko na bazie spirytusu. A rozlewać można do pojemników 5 litrowych, niekonieczne potrzebna jest cała linia technologiczna z małymi opakowaniami. Teraz to prywatny zakład i do zarządu należy inicjatywa jak zarobić a trafiła się okazja.
firm które mają sprzęt i możliwości jest sporo w rejonie, tylko brakuje inicjatywy
Nie ma co narzekać , - to typowo polska przywara, tylko nie widzę ,żeby ktoś przytaknął i powiedział :"bardzo dobrze" . O gdyby to było np. niemieckie czy amerykańskie , to już widzę te zachwyty , podziwy na zasadzie " no przecież to zachodnie ; ale ,ze to z Polski . To już o razu dystans . I nie chodzi mi o twój wpis , ale ogólne podejście do tematu
A czemu się nie chwalą ze ludzi zwalniają? A niektórym po znajomości miesiąc przed skończeniem umowy na czas określony dają umowę na stałe???
Zajebiście, qrva, tak trzymać !!!
Sanwil był / jest / zakładem chemicznym, za komuny zapewne miał swoje przeznaczenie na wypadek "W". Dobrze że robią ten materiał niemniej dziwi mnie że nie poszli dalej tzn. nie zaczęli produkcji środków wirusobójczych a przecież mają laboratoria, urządzenia mieszalnicze w których można było mieszać wszystko na bazie spirytusu. A rozlewać można do pojemników 5 litrowych, niekonieczne potrzebna jest cała linia technologiczna z małymi opakowaniami. Teraz to prywatny zakład i do zarządu należy inicjatywa jak zarobić a trafiła się okazja.
firm które mają sprzęt i możliwości jest sporo w rejonie, tylko brakuje inicjatywy