Anilana to zespół z czołówki ligowej tabeli, ale nie miał kompletnie nic do powiedzenia w starciu z przeworską maszyną. Feniks Heron wygrał po raz ósmy z rzędu i na kolejkę przed końcem został mistrzem I rundy.
Niestety, wynik spotkania w hali sportowej w Rakszawie zszedł nieco na drugi plan. Bo znacznie poważniejszą sprawą było zachowanie „kibiców” Anilany, którzy – mówiąc delikatnie – zachowywali się w fatalny sposób. Wyzywali, wygwizdywali i obrażali przeworskich siatkarzy w trakcie i po meczu. Potwierdził to wiceprezes Feniksa Heron Bartosz Ścisłowicz. – Delikatnie mówiąc byliśmy bardzo zaskoczeni postawą kibiców. Tak nie zachowuje się siatkarska publika. Mecze siatkówki to rodzinna atmosfera i kulturany doping. Obserwowałem już setki meczów, ale dawno z czymś takim się nie spotkałem – powiedział.
Wracając do meczu… Team grającego trenera Rafała Buszka nie miał większych problemów z rywalem. Dwa pierwsze sety to dominacja absolutna Feniksa Heron. Najbardziej wyrównana była trzecia partia, ale i w niej przewaga lidera nie podlegała żadnej dyskusji. Gospodarze, nie mogąc się pogodzić ze zdecydowaną dominacją przeworszczan, winnych szukali m.in. wśród sędziów. Kłótnie i prowokacje przeniosły się potem na trybuny, kiedy „kibice” Anilany zaczęli zachowywać się jak opisaliśmy to powyżej.
W innych meczach: ProSport Marmax – Klima 3:1 (-23, 21, 14, 21), KS Głogów Młp. – AKS V LO 2:3 (21, -22, 22, -27, -15), Błękitni – Renga SST Sportur 3:0 (22, 25, 20). W meczu zaległym: AKS V LO – Żagiel 3:1 (-30, 23, 11, 17).
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Nie broniąc sympatyków Anilany Rakszawy stwierdzam, że post napisany przez autora - p. Mariusza, jest niezwykle stronniczy. Zauważyłem to również przy poprzednich wpisach ale w tym szczególnie. Aż ściska w środku kiedy wprowadzona została taka narracja. Czytając treść można wywnioskować ,że autor wpisu jest zagorzałym fanem zespołu z Przeworska. Czyż nie powinniśmy zachować neutralny stosunek publikując publicznie treści i sprawiedliwie opisywać sport? Życie podkarpackie czy życie przeworskie?
Nie broniąc sympatyków Anilany Rakszawy stwierdzam, że post napisany przez autora - p. Mariusza, jest niezwykle stronniczy. Zauważyłem to również przy poprzednich wpisach ale w tym szczególnie. Aż ściska w środku kiedy wprowadzona została taka narracja. Czytając treść można wywnioskować ,że autor wpisu jest zagorzałym fanem zespołu z Przeworska. Czyż nie powinniśmy zachować neutralny stosunek publikując publicznie treści i sprawiedliwie opisywać sport? Życie podkarpackie czy życie przeworskie?