Reklama

Idiotyczna „zabawa” omal nie zakończyła się tragedią

Kompletnie żadnej wyobraźni nie mieli dwa młodzi ludzie, którzy w Krośnie postanowili „zabawić się” w bohaterów amerykańskich filmów akcji. Jeden zasiadł za kierownicą, drugi... leżał na masce samochodu. Niestety, do Jamesa Bonda mu daleko. W pewnym momencie zsunął się i wpadł wprost pod koła corsy.

Do dramatycznego zdarzenia doszło piątek, 7 marca br., około g. 20, na parkingu przy ul. Niepodległości w Krośnie. Jak ustalili krośnieńscy policjanci, 18-letni kierujący oplem corsą przewoził... na masce swojego samochodu kolegę, który przed ewentualnym upadkiem zabezpieczał się, trzymając za lusterko i wycieraczkę. W pewnym momencie mężczyzna zsunął się i wpadł wprost pod koła corsy. Świadkowie uwolnili zakleszczonego pod pojazdem poszkodowanego i zaalarmowali służby. Pasażerem okazał się rówieśnik 18-letniego kierowcy. Młody mężczyzna doznał ciężkich obrażeń i został przetransportowany do krośnieńskiego szpitala.

Kierujący corsą był trzeźwy. Policjanci zatrzymali jego prawo jazdy, a on sam trafił do aresztu. 18-latek usłyszał zarzut spowodowania wypadku drogowego, w następstwie którego doszło do ciężkiego uszczerbku na zdrowiu pieszego. Prokurator zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru. Młodemu mężczyźnie grozi do 8 lat pozbawienia wolności.
KiB
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jan - niezalogowany 2020-03-10 13:43:55

    debile

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama