Reklama

Kiedy znika TVN 24, czyli zmiana standardu?

01/06/2022 07:21

Dwa tygodnie temu opinię publiczną Przemyśla zelektryzowała informacja o przyznaniu Rzeszowowi miana: Miasto Ratownik. Tak gorącej linii telefonicznej w redakcji nie mieliśmy dawno.

Nie minął tydzień, a sytuacja – co prawda, nie w tej skali – się powtórzyła.

Na początku ubiegłego tygodnia wprowadzono nowy standard nadawania sygnału telewizji naziemnej. Informacje o tym „zabiegu” podawano w mediach od dłuższego czasu, ale jak to w życiu bywa, dopiero w dniu wprowadzenia zminy okazało się, czym się „je” ten nowy standard?

Dla osób zorientowanych pewnie były to kwestie lekkie, przyjemne i zrozumiałe. Nadarzyła się okazja poprawienia jakości sygnału, obrazu, zakupu nowej plazmy w razie potrzeby.

Dla innych, szczególnie dla osób starszych, zaczęły się schody. Od tygodnia docierały do redakcji „Życia Podkarpackiego” coraz liczniejsze sygnały o zniknięciu z listy kanałów przemyskiej telewizji kablowej TOYA programu TVN24.

Zdecydowana większość pochodziła od osób w wieku emerytalnym. – To celowa robota, tych na górze. Chcą, aby nam została tylko telewizja rządowa – mówiły.

Reklama

Takie podejście jednoznacznie zdementował kierownik biura przemyskiej sieci TOYA Janusz Kroczek, który od ponad 20 lat kieruje ta lubianą i szanowaną w Przemyślu kablówką. Jednocześnie jednoznacznie dementuje plotki o celowym utrudnianiu, czy jakichkolwiek naciskach na właścicieli sieci w sprawie blokowania dostępu do programu informacyjnego TVN 24.

Zmiana standardu nadawania telewizji naziemnej na DVB-T2/HEVC w Polsce bierze się głównie z wytycznych Unii Europejskiej, które wskazują, że kanały 49 – 60 powinny być zarezerwowane dla najnowocześniejszej transmisji danych, czyli 5G. Część emisji została przesunięta na niższe częstotliwości.

W praktyce oznacza to, że w jednym multipleksie (pakiecie kanałów telewizyjnych) mogą być nadawane liczniejsze programy – tłumaczą fachowcy od cyfrowych zabawek.

Reklama

Czy wystarczająco jasno dla osób starszych? Jak widać po przemyskich perturbacjach raczej nie.

Janusz Kroczek zapewnia, że sygnał stacji TVN24 z przemyskiej kablówki nie zniknie, a pracownicy biura pomogą wszystkim swoim abonentom przebrnąć przez meandry techniczne. Tak, aby informacyjny przekaz TVP1, TVP2 i TVP Info mogli skonfrontować z przekazem TVN24. 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości