Reklama

Kłopoty sygnalisty

03/09/2018 07:33

Będzie to historia o tym, że nie wystarczy tylko słyszeć, że w jakimś kościele dzwoniono, a powołując się na prawo, warto je znać, bo w przeciwnym razie można sobie napytać biedy.

52-letni Jędrzej, rencista, mieszkaniec jednego z miasteczek naszego regionu, na wiosnę usłyszał w telewizji, że nasz rząd wprowadza instytucję sygnalisty, czyli osoby, która powinna zawiadomić organa ścigania o zauważonych przekrętach, przypadkach korupcji i tym podobnych przestępstwach. Jędrzej wziął sobie to do serca, bo uważał, że w naszym kraju panoszy się zło, które koniecznie trzeba wyplenić. Mając sporo wolnego czasu, zaczął uważnie rozglądać się w najbliższym otoczeniu w poszukiwaniu takich przykładów. Przypadek sprawił, że zauważył, jak któregoś wieczora do sąsiada mieszkającego dwa domy dalej przyjechał samochód ciężarowy. Zaciekawiony, stanął za płotem i zobaczył, że jacyś ludzie wynoszą z auta worki cementu i składają je do szopy. Wiedział, że sąsiad pracuje w urzędzie gminy, w wydziale związanym z inwestycjami, i to wydało mu się podejrzane, bo gdyby to było legalne, to auto przyjechałoby w dzień, a nie pod osłoną zmroku. Na wszelki wypadek zapisał numery rejestracyjne ciężarówki i liczbę worków. Będąc pewnym, że wykrył szwindel, na drugi dzień poszedł na komisariat i zgłosił, że sąsiad pewnie przywłaszczył cement z którejś budowy. Młody policjant przyjął zgłoszenie i obiecał wszystko wyjaśnić. Okazało się, że żadnego złodziejstwa nie było.

Sąsiad miał fakturę na zakupiony cement, a jego kolega przywiózł go wieczorem, bo w dzień nie miał czasu. Parę dni później sąsiad spotkał Jędrzeja pod sklepem. Przy świadkach wyzwał go od ormowców i donosicieli i powiedział, że za takie świństwo należałoby obić mu mordę. Jędrzej zaraz na drugi dzień pobiegł na komisariat, żeby zgłosić groźby karalne pod swoim adresem i poprosić o ochronę, która jako sygnaliście zgodnie z ustawą się należy. Policjant wytłumaczył mu, że faktycznie wprowadzono instytucję „sygnalisty”, czyli osoby, która, działając z pobudek obywatelskich, informuje o nadużyciach lub o korupcji w swoim miejscu pracy i taka osoba podlega ochronie, ale to nie dotyczy tego przypadku. Natomiast Jędrzej popełnił przestępstwo z artykułu 238., który mówi, że kto zawiadamia o przestępstwie lub o przestępstwie skarbowym organ powołany do ścigania, wiedząc, że przestępstwa nie popełniono, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. j
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości