Szybko po pechowej porażce w Krasnem pozbierał się beniaminek z Wiązownicy i na własnym stadionie bardzo pewnie odprawił nieobliczalną Kolbuszowiankę. Zawód, po ostatnich dwóch naprawdę dobrych meczach, przeżyli sympatycy LKS Skołoszów. Wczoraj (29 sierpnia br.) i dzisiaj (30 sierpnia br.) na boiskach IV ligi rozegrano 5. kolejkę mistrzowskich spotkań.
Zespół Bogusława Sierżęgi wygrał 2:0 (1:0) i był to najniższy wymiar kary dla gości. Gdyby piłkarze beniaminka wykorzystali wszystkie stworzone sytuacje, popularna „Kolba” wyjechałaby z Wiązownicy z bagażem co najmniej czterech bramek. Do siatki trafiali Bartosz Wróbel w 36. min i Mateusz Hołub w 77. min.
Podopieczni Rajmunda Gorczycy nie byli w stanie powstrzymać Pawła Kaczmarczyka, który hat-trickiem zapewnił swojej ekipie Bukowej z Jastkowic pierwsze zwycięstwo w trwającym sezonie. Zespół ze Skołoszowa, który w poprzednim spotkaniu na własnym terenie odprawił mocne LKS Pisarowce, w cztery dni temu wywiózł remis z Pilzna, przegrał ostatecznie 1:3 (0:2). Autorem jedynej bramki był w 67. min Wojciech Pilawa.
Na czele tabeli bez zmian. Rozpędzony Cosmos z Nowotańca kosi równo z trawą kolejnych przeciwników. Mecz jego najgroźniejszych przeciwników, czyli Sokoła Nisko z Wisłokiem Wiśniowa został przełożony na 2 września br.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze