Aż 120 aut pochodzących z przestępstw zatrzymali w tym roku pogranicznicy z Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej. Ostatnie dwa to toyota i volkswagen.
Toyotę Land Cruiser Prado z 2011 r. zatrzymano we wtorek, 8 listopada, na przejściu granicznym w Medyce. Podróżował nią 26-letni Polak. Auto warte 150 tys. zł miało słowackie tablice rejestracyjne. Jak się okazało, identyczne były akurat poszukiwane, ponieważ zostały utracone w wyniku kradzieży. Szczegółowa kontrola samochodu ujawniła dodatkowe informacje. Okazało się, że pojazd został skradziony na terytorium Hiszpanii.
Dzień wcześniej, 7 bm., do zatrzymania kradzionego pojazdu doszło na przejściu granicznym w Krościenku. Na kierunku wyjazdowym z Polski ustawił się podróżujący volkswagenem passatem 25-letni obywatel Ukrainy. W aucie z 2008 r. ujawniono przerobione pola numeryczne VIN. Jego wartość wyceniono na 40 tys. zł. Jak wynika z informacji udostępnionych przez BiOSG, obie sprawy przekazano do dalszego prowadzenia funkcjonariuszom policji.

fot.serwis BiOSG
Wartość pochodzącego z kradzieży passata oszacowano na 40 tys. zł.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.to ktoś jeszcze kupuje volkswageny albo audi? ten oszukujący złom? :) poczytajcie sobie na stopvw.pl co to za oszuści
to ktoś jeszcze kupuje volkswageny albo audi? ten oszukujący złom? :) poczytajcie sobie na stopvw.pl co to za oszuści