Od wielu lat pojawiają się pomysły zagospodarowania placu Rybiego, bodaj ostatniego lub jednego z ostatnich wolnych placów w centrum Przemyśla. Tym razem mowa o projekcie wybudowania w tym miejscu hotelu. Trudno dociec, z czego wynikają owe pomysły. Być może z chęci podreperowania miejskich finansów, być może z ambitnych planów zafundowania Przemyślowi nowej inwestycji.
Funkcjonujący obecnie w tym miejscu parking miejski nie jest szczytem marzeń urbanistycznych, ale przynajmniej nie zakłóca przestrzeni i pełni jakże ważną rolę w zatłoczonym centrum miasta. Kierowcy doskonale wiedzą, że znalezienie wolnego miejsca parkingowego w godzinach szczytu graniczy z cudem. Przemyscy kupcy podnieśli raban, obawiając się twórczego obudowania powierzchni hotelowej sklepami, lokalami usługowymi, innymi słowy czegoś na kształt galerii handlowej w centrum. Protest kupców na razie okazał się skuteczny. Punkt wieczystej dzierżawy placu Rybiego został zdjęty z programu ostatniej sesji miejskiej. Nikt nie neguje potrzeby wybudowania nowoczesnego, o wysokim standardzie hotelu, ale czy tylko plac Rybi do tego się nadaje?
Na marginesie nowego pomysłu. Może warto zaprezentować go w transparentny sposób. Na przykład pokazać makiety hotelu mieszkańcom Przemyśla. Tak, aby każdy zainteresowany mógł odpowiedzialnie ocenić projekt. Być może efekt takich konsultacji dla wszystkich byłby zaskakujący. Być może inwestor zaserwowałby nam jakieś architektoniczne i funkcjonalne cacko. Nigdy nie wiadomo. A tak kupcy powiedzieli jasno: kota w worku nie kupujemy!Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.znalezione_w_internecie : ~znalezione_w_internecieUżytkownik anonimowy :"W Przemyślu z roku na rok widzimy coraz więcej pustych mieszkań. Do tej pory naliczyliśmy ok. 170 pustostanów - mówi ks. Mieczysław Rusin, proboszcz parafii archikatedralnej. Z roku na rok zauważa się też coraz większą liczbę Ukraińców, którzy mieszkają w Przemyślu na stałe bądź okresowo. " ... rozwiń całośćpoza tym "środowiska ukraińskie angażują się tak mocno w różnego rodzaju działania mające pokazać ukraińskość ich ziem. Jest to bardzo niebezpieczne, tym bardziej że w ostatnich latach obserwujemy osiedlanie się w Przemyślu inteligencji ukraińskiej z innych terenów Polski. Mamy zatem do czynienia z manifestacją ukraińskości. Z drugiej strony pojawiają się wypowiedzi, jak chociażby cytowanego konsula honorowego Ukrainy Aleksandra Baczyka, który chce osiedlać w Polsce Ukraińców z Ukrainy. W domyśle chodzi o zasiedlanie terenów, na których rany po zbrodniczej działalności UPA wciąż jeszcze się nie zabliźniły. Patrząc perspektywicznie, za kilkanaście lat możemy mieć do czynienia z sytuacją, kiedy określone grupy zaczną prowadzić działalność separatystyczną na terenie Polski, działania nawołujące do przyłączenia np. Przemyśla do Ukrainy. Tak czy inaczej działalność Związku Ukraińców w Polsce i Aleksandra Baczyka jest nastawiona na ukrainizację Przemyśla i okolic. Nie byłoby problemu, gdyby pan Baczyk nawoływał do osiedlania się Ukraińców na obszarze centralnej, północnej Polski czy chociażby w Małopolsce. Natomiast jeżeli wskazuje się miasto Przemyśl, na terenie którego w polskiej szkole z językiem wykładowym ukraińskim świętuje się dzień powstania UPA czy jako honorowych gości zaprasza się przedstawicieli skrajnie faszyzujących posłów, jak Iryna Farion z nacjonalistycznej partii Swoboda, która wyraźnie optuje za oderwaniem części ziem od Polski, to jest to powód do niepokoju. To pokazuje, że środowisku aktywistów ukraińskich w Przemyślu jest bardzo blisko do skrajnego nacjonalizmu ukraińskiego i nie można tego usprawiedliwiać czy tłumaczyć przejawem ukraińskiej tradycji. (...) były szef przemyskiego oddziału Związku Ukraińców w Polsce Jarosław Sidor powiedział kiedyś wprost, że „jest zwolennikiem powrotu Ukraińców z województw zachodnich i północnych na tereny południowo-wschodniej Polski, czyli na swoje ziemie etniczne, ziemie ojców i dziadów”.http://www.naszdziennik.pl zwiń
News napisałeś całą prawdę.Niestety Ci którzy zaczynają o tym mówić ,są nazywani przez niektórych dziennikarzy polskimi nacjonalistami czy wręcz faszystami.Kraj w którym istnieje kult Bandery i innych ludobójców nigdy nie będzie bezpiecznym sąsiadem Polski.Warto to mieć na uwadze ,bo historia lubi się powtarzać.
@news Potwierdzam. Najwięcej mieszkań kupują ukraińcy. Kazimierzowska, Franciszkańska... Nawet najnowsze mieszkania na Bielskiego i te budowe przez pewną firemkę jest robiona dla ukraińców. W Rzeszowie ich też coraz więcej... na jednym z ciekawych spotkań padło nawet zdanie od ukraińca "...Rzeszów też będzie nasz..."
od dłuższego czasu widać ekspansję handlu sklepów "Piotruś Pan"należącego do konsula honorowego Ukrainy Aleksandra Baczyka, który chce osiedlać w Polsce Ukraińców z Ukrainy. Zastanawia mnie jedno jakie to ulgi uzyskał i uzyskuje nadal ten biznesmen od Rady Miasta i Prezydenta Przemyśla ,że w tak bardzo krótkim czasie wykosił z handlu polskich handlowców.On praktycznie ma wyłączność handlową ,nie tylko na terenie miasta lecz i w szerokiej okolicy /wsiach/. Tajemnicą poliszynela jak dotąd dla obywateli miasta i okolic jest fakt takiej nienaturalnej EKSPANSJI, czy nasi rajcy miejscy ą w stanie nam odpowiedzieć na to pytanie?
przypilnujmy więc tematu, w kilkupiętrowym budynku zmieśćmy i 1000 miejsc parkingowych i 300 miejsc hotelowych...Do tego basen i lokale handlowe...wszystko się zmieści, tylko trzeba poważnie sprawę potraktować
Dlatego nie robię zakupów u Baczyka. Tak... wiem blablabla tam są polskie produkty i pracują Polacy, trudno niech zmienią pracę. Poza tym większość pracowników to ukraińcy. Więc.... Niech Spie...la.
znalezione_w_internecie : ~znalezione_w_internecieUżytkownik anonimowy :"W Przemyślu z roku na rok widzimy coraz więcej pustych mieszkań. Do tej pory naliczyliśmy ok. 170 pustostanów - mówi ks. Mieczysław Rusin, proboszcz parafii archikatedralnej. Z roku na rok zauważa się też coraz większą liczbę Ukraińców, którzy mieszkają w Przemyślu na stałe bądź okresowo. " ... rozwiń całośćpoza tym "środowiska ukraińskie angażują się tak mocno w różnego rodzaju działania mające pokazać ukraińskość ich ziem. Jest to bardzo niebezpieczne, tym bardziej że w ostatnich latach obserwujemy osiedlanie się w Przemyślu inteligencji ukraińskiej z innych terenów Polski. Mamy zatem do czynienia z manifestacją ukraińskości. Z drugiej strony pojawiają się wypowiedzi, jak chociażby cytowanego konsula honorowego Ukrainy Aleksandra Baczyka, który chce osiedlać w Polsce Ukraińców z Ukrainy. W domyśle chodzi o zasiedlanie terenów, na których rany po zbrodniczej działalności UPA wciąż jeszcze się nie zabliźniły. Patrząc perspektywicznie, za kilkanaście lat możemy mieć do czynienia z sytuacją, kiedy określone grupy zaczną prowadzić działalność separatystyczną na terenie Polski, działania nawołujące do przyłączenia np. Przemyśla do Ukrainy. Tak czy inaczej działalność Związku Ukraińców w Polsce i Aleksandra Baczyka jest nastawiona na ukrainizację Przemyśla i okolic. Nie byłoby problemu, gdyby pan Baczyk nawoływał do osiedlania się Ukraińców na obszarze centralnej, północnej Polski czy chociażby w Małopolsce. Natomiast jeżeli wskazuje się miasto Przemyśl, na terenie którego w polskiej szkole z językiem wykładowym ukraińskim świętuje się dzień powstania UPA czy jako honorowych gości zaprasza się przedstawicieli skrajnie faszyzujących posłów, jak Iryna Farion z nacjonalistycznej partii Swoboda, która wyraźnie optuje za oderwaniem części ziem od Polski, to jest to powód do niepokoju. To pokazuje, że środowisku aktywistów ukraińskich w Przemyślu jest bardzo blisko do skrajnego nacjonalizmu ukraińskiego i nie można tego usprawiedliwiać czy tłumaczyć przejawem ukraińskiej tradycji. (...) były szef przemyskiego oddziału Związku Ukraińców w Polsce Jarosław Sidor powiedział kiedyś wprost, że „jest zwolennikiem powrotu Ukraińców z województw zachodnich i północnych na tereny południowo-wschodniej Polski, czyli na swoje ziemie etniczne, ziemie ojców i dziadów”.http://www.naszdziennik.pl zwiń
News napisałeś całą prawdę.Niestety Ci którzy zaczynają o tym mówić ,są nazywani przez niektórych dziennikarzy polskimi nacjonalistami czy wręcz faszystami.Kraj w którym istnieje kult Bandery i innych ludobójców nigdy nie będzie bezpiecznym sąsiadem Polski.Warto to mieć na uwadze ,bo historia lubi się powtarzać.
Brawo !!!