Już po raz 27. honorowi krwiodawcy pielgrzymowali do Sanktuarium Maryjnego na Jasnej Górze w Częstochowie. Wśród nich było wielu z naszego regionu. Przewodniczył im człowiek-instytucja honorowego dawstwa krwi Zdzisław Wójcik.
Pielgrzymka rozpoczęła się od akcji poboru krwi w ambulansie Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa z Katowic, ustawionym przed klasztorem na Jasnej Górze. Potem odprawiona została uroczysta msza święta. Homilię wygłosił Krajowy Duszpasterz Honorowych Dawców Krwi ks. kan. płk rez. Zenon Surma, który był organizatorem wydarzenia.
W br. minęło 90 lat od utworzenia pierwszego Instytutu Pobierania i Przetaczania Krwi. Powstał on z inicjatywy Polskiego Czerwonego Krzyża. Z tej okazji PCK wraz z Narodowym Centrum Krwi ustanowiło 2025 r. „Rokiem 90-lecia krwiodawstwa polskiego”. Krajowy duszpasterz honorowych dawców krwi wyraził wdzięczność wszystkim, którzy przez te 90 lat w bezinteresowny sposób dzielili się z innymi „kroplą swojego życia”, a jednocześnie prosił, by nigdy ich nie zabrakło.
– Warto podkreślić, że krwiodawstwo to dziedzina nierozerwalnie związana ze służbą, czyli posługą ludzkiemu zdrowiu. Krew jest prawdziwie wielkim darem dla ludzi dotkniętych nieszczęściem. Ratuje życie ludzkie, a nam – honorowym dawcom – daje satysfakcję, że możemy podzielić się z tymi, którzy są w niebezpieczeństwie utraty życia – cząstką siebie. W każdej wspólnocie ludzi troska o chorych zawsze miała swe źródło w miłości bliźniego. W nawiązaniu do hasła pielgrzymki, czyli Honorowi Dawcy Krwi
– Pielgrzymami Nadziei, warto przypomnieć, że nasza krew płynie w żyłach wielu bliźnich – powiedział Z. Wójcik...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 54% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze