Reklama

Kto czyta, nie błądzi

06/04/2016 19:51

Wyobraźmy sobie taką oto sytuację. Ktoś stoi na rozdrożu. Przed drogowskazem. A ten pokazuje różne kierunki i nazwy. Ale nasz bohater jest analfabetą. Wokół ani żywej duszy. Nie ma kogo zapytać. Chcąc dotrzeć do celu, musi na oślep wybrać którąś trasę. Na chybił trafił. Byłoby o wiele prościej, gdyby potrafił czytać. Dane dotyczące wskaźników czytelnictwa wśród Polaków są zatrważające.

Z ostatnich danych Biblioteki Narodowej wynika, że 4,7 mln Polaków nie przeczytało w ostatnim roku żadnego dłuższego tekstu. To najgorszy wynik od 1992 roku. Tylko 37 proc. rodaków zaliczyło w ostatnim roku przynajmniej jedną książkę. Wynika z tego, że ponad 20 mln Polaków przez cały rok trzymało się z daleka od lektury. Tymczasem większość krajów europejskich spokojnie przekracza 50-procentowy próg czytelnictwa, a w Czechach regularnie czyta książki 83 proc. obywateli. W USA, gdzie zainteresowanie książką też spadło, taki wskaźnik nadal wynosi  55 Proc.  Badacze podają, że wraz z ukończeniem edukacji większość Polaków przestaje interesować się lekturą. Są i tacy, co deklarują, że książek nie czytało nigdy (18 proc.).  Prof. Przemysław Czapliński – literaturoznawca podaje, że zwyczaj czytania wypływa z trzech źródeł: domu, szkoły i kultury masowej. To ostatnie to również opinie ludzi cieszących się prestiżem. Zważając na to, kto u nas zyskuje respekt, nie można się dziwić, że takie mamy wyniki. 

W M jak miłość nikt książek nie czyta, nie ma ich nawet na półkach. Po co, skoro jest smartfon, tablet i laptop. Á propos  półek. Tylko 2 proc. Polaków posiada księgozbiór liczący więcej niż 500 pozycji. Mam przyjaciela, który zgromadził w domu ponad 4 tys. książek. Wszystkie przeczytał. Pewnie zapracował na ten końcowy wynik, nadrabiając za innych. Z raportu wynika, że Polak książek nie kocha. Prawie 2,4 mln dorosłych rodaków uważa dziś książkę za „stratę czasu”. Można i tak. Jeśli wydaje się nam, że jesteśmy pępkiem świata i wyjątkowym narodem, to tylko nam się wydaje. Bo w takiej konkurencji jak zainteresowanie książką mamy się czego wstydzić. Wspomniany wyżej przyjaciel mówi, że woli czytać książkę, niż oglądać telewizję. Sam kreuje –  w swej wyobraźni – świat opisany na kartkach. Nikt nie narzuca mu obrazów, twarzy bohaterów, ich przeżyć. Wraz z autorem sam je tworzy. Może to banał, że książka uczy samodzielnego myślenia i rozwija. W dobie powszechnej manipulacji to dla człowieka duże wsparcie. Parafrazując stare polskie przysłowie, można więc śmiało stwierdzić, że  kto czyta, nie błądzi.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości