– Obok murów odgradzających dawny szpital wojskowy od ulicy Łukasińskiego 14 i ulicy Sierakowskiego leży wciąż pełno zgniłych liści, które opały z drzew jesienią i do tej pory nie zostały usunięte. Problem powtarza się co roku w porze jesiennej i ciągnie się aż do wiosny.
– Kiedy popada i zrobi się wilgoć, liście gniją, w wyniku czego zamieniają się w błotnistą maź. Może skoro nie ma komu ich zamieść, należałoby rozważyć przycięcie gałęzi drzew wystających na chodnik ze strony ulicy Łukasińskiego. Stan tych drzew jest zły i zagrażają one przechodniom oraz pojazdom, a widok gnijących liści jest zwyczajnie paskudny, a one same stwarzają ryzyko poślizgnięcia – zauważa mieszkaniec.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze