– Na łamach „Sygnałów” warto podkreślać także pozytywne aspekty otaczającej rzeczywistości, dlatego chciałbym złożyć w ten sposób ogromne wyrazy wdzięczności jednemu z kierowców, który zupełnie bezinteresownie zainteresował się losem mojej rodziny podczas podróży z Krakowa do Przemyśla. Mniej więcej w połowie drogi, na autostradzie samochód odmówił nam posłuszeństwa. Przypadkowy kierowca, również podróżujący z rodziną, zatrzymał się, sięgnął po narzędzia, które wiózł ze sobą i zaoferował naprawę. Widocznie znał się na rzeczy, bo sprawnie udało się mu usunąć awarię. Nie wziął od nas ani złotówki, życząc bezpiecznej dalszej drogi. Ta historia pokazuje, że są jeszcze na świecie ludzie, którzy potrafią do drugiego człowieka wyciągnąć pomocną dłoń w podbramkowej sytuacji i myślę, że takie postawy warto nagłaśniać. Swojemu wybawcy jestem po stokroć wdzięczny
– podsumowuje Przemyślanin.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze