W ubiegłym tygodniu wydarzyło się niemożliwe, jak mawiał Bogumil Hrabal. Wydarzył się fakt autentyczny, w odróżnieniu od zalewających nas w przestrzeni publicznej i politycznej faktów nieautentycznych.
Mama szkraba z drugiej klasy publicznej szkoły podstawowej opowiedziała mi taką historyjkę.
– Właśnie przygotowywałam potrawkę jarzynową do gotowanego na parze dorsza, gdy słyszę dobiegający z pokoju zdziwiony głos mojego syna. Mamo, mamo, chodź zobacz, jakie jest rozwiązanie matematycznego rebusa. Zaintrygowana pobiegłam i osłupiałam.
Po wykonaniu kilkunastu działań matematycznych w kratki szyfrogramu należało wpisać przyporządkowane do cyfr litery, które dadzą odpowiedź na pytanie, jak się nazywa inaczej prezes rady ministrów. P, r, e, m, i, e, r.
Czy ćwiczenie matematyczne drugoklasisty nie powinno raczej zawierać w rozwiązaniach na przykład genialnych przedstawicieli polskiej matematyki, takich jak profesor Hugo Steinhaus, jego uczeń Stefan Banach czy Marian Rejewski?
No chyba że uznamy premiera za wybitnego matematyka, a tu, jak wiemy, zdania są podzielone, więc dzielenie w tym wypadku traci swój pierwotny, matematyczny sens. Nabiera niestety wymiaru politycznego, więc chyba mało adekwatnego w drugiej klasie szkoły podstawowej.
Wysłuchałem z zainteresowaniem historii domowej. Poprosiłem przy okazji, aby z uwagą mama ośmiolatka śledziła następne rebusy. Bo być może przyniosą kolejne ciekawostki.
Na przykład:
✔ Kto jest najwybitniejszym politykiem w ponad dwutysiącletniej historii Polski na osiem liter?
✔ Kto ma literę polskiego oraz unijnego prawa w najmniejszym paluszku na sześć liter?
✔ Kto jest największym języczkiem polskiej sceny politycznej, znanym wcześniej jako anarchizujący muzyk, który ubolewał nad zamknięciem go w brązowy pas na pięć liter.
Fajna zabawa. Jednak mam poważne obawy, że tak wprowadzana metoda patriotycznego wychowania będzie nieskuteczna.
Pocieszam się jednak czymś absolutnie niezmiennym. Ośmiolatek swój patriotyzm manifestuje, śledząc z wypiekami na policzkach kolejne gole Roberta Lewandowskiego, Arkadiusza Milika i robinsonady Macieja Szczęsnego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze