Lipiec to pełnia okresu wegetacyjnego roślin i krzewów. Choć wakacyjna aura skłania nas do słodkiego lenistwa, warto przeznaczyć trochę czasu na prace ogrodowe – ich efekty będziemy podziwiać aż do jesieni!
Ze względu na doskwierające upały, w lipcu na pierwszy plan wysuwa się zapewnienie optymalnego nawodnienia hodowanym roślinom. Podlewamy je obficie, raz lub dwa razy dziennie. Wiele kwiatów, krzewów i drzew jest teraz na etapie kwitnienia. Podziwiać możemy m.in. lilie, malwy, róże, hortensje, kocanki ogrodowe czy efektowne perukowce. Aby jak najdłużej cieszyły oko warto zająć się nawożeniem – w przypadku róż to już ostatni dzwonek!
Część roślin etap kwitnienia ma już za sobą – zwiędłe kwiatostany bylin i krzewów przycinamy nisko przy ziemi (np. szałwia, lwia paszcza czy tojad), nie zapominamy o wykopaniu cebul, m.in. hiacyntów i narcyzów. Na działce porządkujemy zagony po zakończonych zbiorach truskawek (usuwamy rozłogi, stare liście, odchwaszczamy i ściółkujemy) i malin (wycinamy stare, zasychające pędy).
Możemy przyciąć wiśnie, czereśnie, orzechy czy agrest. Natomiast drzewka owocujące (śliwki, grusze) chronimy przed złamaniem – gałęzie uginające się pod ciężarem owoców podpieramy lub podwiązujemy do grubszych konarów. Pamiętamy również o przerzedzaniu zawiązków późnych odmian brzoskwini, jabłoni i gruszy.
Lipiec to miesiąc zmasowanego ataku szkodników – pojawiają się nie tylko mszyce czy przędziorki, ale także larwy i gąsienice wielu owadów. Doglądajmy naszych roślin, szczególną uwagę zwracając na spodnią część liści – jeśli zauważymy oznaki żerowania lub chorób, warto zastosować opryski.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze