W ciągu całego sezonu członkowie klubu Carp Team Przeworsk łowią w sumie ponad tonę ryb, a dokładnie karpi i amurów, bo tymi okazami są najbardziej zainteresowani. Każda z nich trafia jednak z powrotem do wody, bo to podstawowa z zasad, którą wyznają karpiarze.
Przeworski klub karpiowy Carp Team Przeworsk powstał pod koniec 2014 r. z inicjatywy osób, dla których wędkarstwo karpiowe jest prawdziwą pasją. Nadrzędną zasadą klubu jest przesłanie „Catch and Release”, czyli „Złów i wypuść” oraz „No Kill”, czyli „Nie zabijaj”. Oba te prawidła członkowie klubu propagują wśród wędkarzy na wszystkich wodach. Prawdziwą frajdę sprawia im łowienie tych największych okazów, jednak panowie zgodnie twierdzą, że przy wędkowaniu najważniejsze jest bezpieczeństwo złowionej ryby[paywall].
– My tego karpiarstwa uczymy się z roku na rok. Nie spodziewaliśmy się w ogóle, że ten klub tak zacznie się rozwijać. Zaczęło się od niewinnego pomysłu podczas jednego ze spotkań na rybach. My dopiero zdobywamy wiedzę. Widzimy różnicę, jak radziliśmy sobie na początku, dwa lata temu, a jak jest teraz. Podpatrywaliśmy doświadczonych karpiarzy, szukaliśmy w internecie, jak wiąże się przepony, kupowaliśmy nawet gotowe w sklepie. Nie znaliśmy się na przynętach, na tym, jaka jest woda, jej dno. Teraz potrafimy obserwować. To ryby nas uczą – tłumaczy Damian Sereda.

fot.Carp Team Przeworsk
W ośmioosobowym klubie Carp Team Przeworsk wszyscy członkowie są równi. Nie ma żadnych podziałów, dlatego jako jeden z nielicznych nie ma swojego prezesa.
– Mamy taką zasadę w klubie, że co roku przed wigilią każdy kupuje karpia i wypuszcza go do jakiegoś zbiornika. W ten sposób oddajemy im życie – podkreśla Piotr Kowal. – Na naszych stołach wigilijnych najczęściej pojawiają się inne ryby. Chodzi o to, żeby nie zabijać tych wielkich, które żyją nawet 30 lat. One są nieraz starsze od wędkarza, który je złowił – wyjaśnia Witold Wajda.
Z roku na rok karpiarstwo jest coraz bardziej popularne. Nie jest to zwykłe wędkarstwo, tylko wędkarstwo profesjonalne. Trzeba wiele czasu, nakładu pracy i przygotowań. Karpiarze, łapiąc rybę, starają się ją odpowiednio zabezpieczyć. – Mamy maty, kołyski, żeby nie poobijała się, gdy skacze. Ranę po haczyku spryskujemy specjalnym płynem do dezynfekcji, który przyspiesza regenerację po zranieniu. Staramy się, żeby ryby przebywały na powierzchni jak najkrócej, około minuty. Potrzeba tylko chwili, aby zrobić pamiątkowe zdjęcie – mówi Piotr Kowal.
Członkowie Carp Team Przeworsk przeważnie jeżdżą łowić osobno lub mniejszymi grupkami, bo każdy ma swoje ulubione miejsca. – Na większości łowisk PZW liczba karpi jest zbyt mała, są one przetrzebione przez innych wędkarzy, którzy nie wyznają takiej zasady jak my, aby ryby wypuszczać z powrotem do wody. Dlatego w większości korzystamy z łowisk komercyjnych – wyjaśnia Mateusz Kowal.
W ciągu całego sezonu członkowie klubu Carp Team Przeworsk łowią w sumie ponad tonę karpi i amurów. Rekordowy okaz w 2016 r. przypadł Damianowi Seredzie, który złowił karpia o wadze 24,6 kg. Po pamiątkowym zdjęciu ryba trafiła z powrotem do wody, zgodnie z wyznawaną przez grupę zasadą.
W ośmioosobowym klubie Carp Team Przeworsk wszyscy członkowie są równi. Nie ma żadnych podziałów, dlatego jako jeden z nielicznych nie ma swojego prezesa. Wszelkie decyzje podejmowane są demokratycznie. W jego skład wchodzą: Mateusz Kowal, Damian Sereda, Piotr Stącel, Maciej Hendzel, Marcin Nowosiad, Piotr Kowal, Bartłomiej Stawiarz, Witold Wajda.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.YOUTUBE.COM - BAD GRANDPA - MOBY DICK SCENE
''Kolejnym wynaturzeniem człowieczym są krwawe zabawy zwane myślistwem i wędkarstwem. Banda idiotów zabija setki zwierząt, a swoje morderstwa tłumaczy zachowaniem równowagi w przyrodzie. Teraz słowo do myśliwych i wędkarzy: wyobraźcie sobie, że wasza żona, dziecko, brat wyciągnięte są na dwór i zastrzelone lub nabite na hak. Co byście powiedzieli ? Jak byście się poczuli ?'' STRACONY - ZWIERZAKI - Z KASETY DLA PRZEŚLADOWANYCH
Podstępne łapanie ryb na haczyk i ich okaleczanie w ten głupi sposób, żeby je zaraz wypuścić, jest idiotyzmem połączonym z sadyzem i nic więcej. Opamiętajcie się tumany jebane !!!
Jestes troszke smieszny czlowieczkuTak samo moge powiedziec ze zresz i mordujesz roslinki Jak mozesz pomysl ze twoja zona czy dzieci zostaly wyrwane z zyznej ziemi i ugotowane w zupie :)A jesli nie jesz ani miesa ani warzyw wiec co ?
Jak można być takim debilem i pisać takie bzdety uważaj bo śię nabijesz na pal i stracisz cnote.
Soia zdarzają się ryby które są charakterystyczne do rozpoznania były łowione przez różne osoby i jakoś im to nie sprawiało bolu skoro brały czasem kilka razy w roku. A jak byś poznał osoby które łowią te ryby to byś nie obrażał kogoś jak ich nie znasz. A ryby za każdym razem dostają lepsze jedzenie niż Ty jesz albo jadasz na obiad
... łowią ryby i wypuszczają do wody ... Oczywiście ich nie zabijają i nie jedzą, ale ranią je i stresują, i to ma być "ekologiczne"? Nie przeszkadza nikomu natomiast kupowanie mrożonych czy świeżych ryb w markecie, przecież ryby dostarczają nam kwasów omega, więc ... po co ta hipokryzja? Wszyscy się oburzają, że ktoś łowi ryby i je po prostu zjada, ale jak taki oburzony kupuje w sklepie kotlety rybne i je spożywa nie ma żadnych wyrzutów sumienia. Chory świat, chorzy ludzie.
soia zlapalem dzisiaj okonia podciolem z boku prostopadle zaraz za glowa i wyciolem fileta,ryba sie jeszcze ruszala i ciezko bylo mi wyciac drugiego z drugiej strony wiec w miedzy czasie zjadlem ten pierwszy byl jeszcze sieply ;)
Zacytowałem tylko fragment tekstu jednej anarcho- punkowej kapeli, to może miejcie pretensje do niej, że wypisują brednie. A tak w ogóle to jestem ciekaw jakby zareagowali na te brednie, które tu wypisujecie wędkarzu i ago ?!?
''Wędkarstwo jest najbardziej okrutnym, pozbawionym uczuć i najgłupszym pseudosportem'' - GEORGE BYRON
Jednakowoż taka ryba, ze swoim układem nerwowym, w odróżnieniu od roślinek odczuwa dużo większy ból i cierpienie. CZY RYBY CZUJĄ BÓL? - EKOLOGIA.PL
YOUTUBE.COM - BAD GRANDPA - MOBY DICK SCENE
''Kolejnym wynaturzeniem człowieczym są krwawe zabawy zwane myślistwem i wędkarstwem. Banda idiotów zabija setki zwierząt, a swoje morderstwa tłumaczy zachowaniem równowagi w przyrodzie. Teraz słowo do myśliwych i wędkarzy: wyobraźcie sobie, że wasza żona, dziecko, brat wyciągnięte są na dwór i zastrzelone lub nabite na hak. Co byście powiedzieli ? Jak byście się poczuli ?'' STRACONY - ZWIERZAKI - Z KASETY DLA PRZEŚLADOWANYCH
Podstępne łapanie ryb na haczyk i ich okaleczanie w ten głupi sposób, żeby je zaraz wypuścić, jest idiotyzmem połączonym z sadyzem i nic więcej. Opamiętajcie się tumany jebane !!!